piątek, 19 czerwca 2020

Kotlety ziemniaczane ze szpinakiem

To jest od wczoraj mój idealny obiad na lato i będę się tego trzymała przez najbliższe tygodnie. Można oczywiście wymieniać dodatki. Idealnie sprawdzi się sos czosnkowy zamiast chrzanowego oraz maślanka, kefir lub zsiadłe mleko. 
Warzywa też mogą być inne. Sałatka z pomidorów, gotowany bób lub zielony groszek. 
Ciekawa jestem z czym Wy podacie swoje kotlety ziemniaczane?

Kotlety ziemniaczane ze szpinakiem i fetą - składniki na 8 kotletów:
700g ziemniaków 
70g sera feta
1 średnie jajko
6 sporych garści młodego szpinaku 
2 łyżeczki posiekanego koperku
1 ząbek czosnku
sól i pieprz do smaku
1 łyżka mąki pszennej do masy + 1 łyżka mąki pszennej do obtoczenia (można użyć mieszanki bezglutenowej lub zastąpić mąkę bezglutenową bułką tartą
olej rzepakowy lub inny bezwonny do smażenia

Do gotowania w mundurkach najlepiej wybrać ziemniaki mniej więcej równej wielkości. Ziemniaki umyłam, wrzuciłam do garnka i zalałam zimną wodą. Doprowadziłam  do wrzenia i gotowałam w skórkach do miękkości. Ugotowane odcedziłam, zostawiłam na trochę by przestygły i obrałam ze skórki. Przecisnęłam jeszcze ciepłe ziemniaki przez praskę.

Szpikach opłukałam na sicie i przebrałam usuwając ewentualne gnijące listki. Czosnek obrałam i przecisnęłam przez praskę. Na patelnię wrzuciłam szpinak z czosnkiem, oprószyłam odrobiną soli, dolałam 2 łyżki wody i dusiłam na średnim ogniu przez 2-3 minuty mieszając, do czasu gdy cały szpinak zwiędnął. Przerzuciłam go razem z czosnkiem na sito i odcisnęłam płyn. Zostawiłam do ostudzenia. Ostudzony odcisnęłam raz jeszcze w dłoniach, a później posiekałam niezbyt drobno i dodałam do ziemniaków. Do masy pokruszyłam ser feta, dodałam roztrzepane jajo, nieco soli do smaku (należy pamiętać, że ser feta jest dość słony) oraz sporo czarnego mielonego pieprzu. Dosypałam mąkę i rozmieszałam masę bardzo dokładnie. Przykryłam naczynie i wstawiłam masę do lodówki. Powinna tam spoczywać przynajmniej godzinę przed smażeniem. 

Z masy formowałam kotlety, obtaczałam w mące i smażyłam na dobrze rozgrzanej, natłuszczonej patelni na złoty kolor z każdej strony (1-2 minuty na stronę).

Podajemy z ulubionymi dodatkami.
U mnie:
sos jogurtowy z chrzanem i musztardą (4 łyżki jogurtu naturalnego + 2 łyżeczki dobrej jakości chrzanu + 1/2 łyżeczki musztardy Dijon + sól i pieprz do smaku)
gotowana fasolka podsmażona na maśle
mizeria z ogórków i rzodkiewki

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza