czwartek, 23 kwietnia 2020

Wege quesadilla z fasolą

wegetariańska quesadilla

Notorycznie kupuję ogromne ilości różnych serów, żeby później robić takie resztkowe potrawy. 
I nie, nie uważam iż kupuję tych serów zbyt wiele, bo jeszcze w życiu sera nie wyrzuciłam. 
Po prostu pod koniec ich żywota zawsze kombinuję, jak je dobrze wykorzystać.
Quesadilla to takie danie, które bez trudu przyjmie duża dozę różnych serów. Mięsożercy mogą oprócz sera dodać mięso, ja oczywiście wybieram fasolę. 
Do środka zapakowałam więc moją ulubioną czarną fasolę, trochę kukurydzy, sery, marynowane jalapeno i trochę sosu adobo z puszki z papryczką chipotle. Do tego kremowe awokado, słodki ananas, czerwona cebula, aromatyczna świeża kolendra i śmietana - dla odważnych z sosem adobo, dla tych bardziej ostrożnych bez dodatków. 

Wegetariańska quesadilla z fasolą - przepis na 3 porcje:

6 pszennych tortilli dobrej jakości
120g ugotowanej czarnej fasoli (może być z puszki)
2 łyżki kukurydzy konserwowej
180g ulubionych dobrze topiących się serów (u mnie bursztyn, dwa rodzaje sera cheddar i odrobina twardego koziego sera)
18-20 plasterków marynowanej papryczki jalapeno
1-1,5 łyżeczki sosu adobo z puszki z papryczką chipotle (można ewentualnie zastąpić wędzoną ostrą papryką w proszku)
1,5 awokado
1/2 czerwonej cebuli drobno posiekanej
60g świeżego ananasa pokrojonego w kosteczkę
240g gęstej kwaśnej śmietany
sok z limonki lub cytryny
świeża kolendra

Ser starłam na tarce o grubych oczkach i podzieliłam na 3 porcje. Połowę jalapeno pokroiłam drobno. Śmietanę nałożyłam do miseczki i dodałam na wierzch 1/2 łyżeczki sosu adobo. Jeśli go nie macie możecie dodać 1/4 łyżeczki ostrej wędzonej papryki w proszku lub trochę tabasco. Awokado umyłam, rozkroiłam wybrałam łyżką i podzieliłam na kawałki, skropiłam obficie sokiem z cytryny i posypałam solą.
Na patelni ułożyłam tortillę, posypałam połową porcji sera. Dodałam 1/3 pokrojonego jalapeno 1/3 wymieszanej kukurydzy i fasoli. Posypałam pozostałą częścią porcji sera, skropiłam odrobiną sosu adobo i przykryłam drugą tortillą. Na dość dużym ale nie maksymalnym ogniu podgrzewałam przez ok. 2-3 minuty z każdej strony dociskając raz po raz całość do dna patelni. Obracałam bardzo ostrożnie ale zdecydowanym ruchem, tak by z boków nie wysypało się nadzienie. Upieczone i chrupiące placki kroiłam na 6 trójkątów. Tak postępowałam z pozostałymi składnikami. Gotowe kawałki placków podałam z awokado, posypane cebulą, ananasem, kolendrą i resztą jalapeno oraz śmietaną z sosem adobo. 

To jest ostra wersja, ale można pominąć ostry dodatek do śmietany, wtedy otrzymamy nieco łagodniejsze, ale równie smaczne danie.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza