poniedziałek, 6 stycznia 2020

Tagine z bakłażana

Tagine z bakłażana

Orientalna uczta nie wymaga wcale wiele pracy, bo arabskie kucharki to mistrzynie potraw jednogarnkowych. Upodobanie do tego rodzaju potraw znalazło także swój wyraz w wyposażeniu kuchni o czym zaraz się dowiecie.
Tagine (tażin, tajine, tadżin) to specjalne marokańskie naczynie z gliny, w którym przygotowuje się potrawy z mięsa i warzyw lub samych warzyw. Ja nie mam oryginalnego naczynia (jeszcze 😁), ale równie dobrze możecie wykorzystać do przygotowania tagine jakiekolwiek naczynie z pokrywką. Ja użyłam garnka żeliwnego, który w tym przypadku doskonale się sprawdza. Ten przepis na tagine z bakłażana jest dziecinnie prosty w wykonaniu, a najważniejsze to mieć odpowiednie przyprawy. Jedyne co możecie ewentualnie pominąć to kiszona cytryna. Robiłam ten tażin bez niej i był równie dobry. Jeśli jej nie używanie możecie dodać łyżeczkę soku z cytryny i trochę otartej skórki z cytryny. Czego z pewnością nie można pominąć przygotowując tagine z bakłażana to pasta harissa. Ona nadaje odpowiedniej pikantności tej potrawie, która musi być wyrazista w smaku.

Tagine z bakłażana - składniki na 2-3 porcje:
1 średni bakłażan
1/2 dużej cebuli
1 ząbek czosnku obrany i przeciśnięty przez praskę
1 karton krojonych pomidorów (Optymalnie takich bez kwasu cytrynowego. Wiem że pomidory marki Melissa Primo Gusto są bez dodatku kwasu cytrynowego, zatem jak tylko mam okazję kupuję zapas) lub latem 2-3 świeże malinówki oczyszczone z nasion i pokrojone w kostkę
35g rodzynek
sok z 1/4 pomarańczy
1/2 łyżeczki miąższu kiszonej cytryny
1/4 łyżeczki cynamonu
1/2 łyżeczki brązowego cukru (jeśli macie pomidory z kwaskiem można dodać więcej)
1/2 łyżeczki mielonego kuminu
1/4 łyżeczki ostrej papryki w proszku
1/2 łyżeczki soli (ja sporo solę, zatem dodajcie soli do smaku)
2 łyżeczki harissy (wychodzi dosyć ostre)
3 łyżki oleju rzepakowego

Bakłażana pokroiłam w plastry o grubości ok.1 cm, oprószyłam z dwóch stron solą i pozostawiłam na 30 minut. Po tym czasie plastry opłukałam, osuszyłam i pokroiłam w dużą kostkę (plaster w zależności od wielkości na 2 lub 4 części).
Cebulę obrałam i pokroiłam w cienkie pióra.
Rodzynki zalałam wrzątkiem i po chwili odcedziłam, następnie zalałam sokiem pomarańczowym i pozostawiłam na 10 minut.
W garnku żeliwnym rozgrzałam olej, wrzuciłam pokrojoną cebulę i podsmażałam na średnim ogniu co jakiś czas mieszając przez ok. 4 minuty. Dodałam bakłażana i smażyłam mieszając 2-3 minuty, następnie dodałam przyprawy, czosnek, rodzynki razem z sokiem pomarańczowym oraz pomidory. Przykryłam i dusiłam 25 minut. Odkryłam i gotowałam jeszcze 15 minut by odparował nadmiar płynu.

Ja mój tażin z bakłażana podałam z moim ulubionym bulgurem z warzywami i jogurtem naturalnym, ale można też przygotować kaszę kuskus.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza