czwartek, 31 stycznia 2019

Marynowane pieczone buraki



Wszystko zaczęło się od przepisu na marynowane pieczone buraki Marty Śliwickiej (@sliwkamarta).
Zrobiłam raz, drugi i przemknęło mi jak zwykle przez głowę, żeby spróbować zrobić po swojemu. 
Nie od dziś jestem fanką soku porzeczkowego, więc wykorzystałam go do przygotowania tych marynowanych buraków. 
Kiedy dałam młodej spróbować kawałek tego buraka, powiedziała krótko "Mamo, a masz tego więcej?".
 
Marynowane pieczone buraki:
4 upieczone buraki
2 łyżki octu balsamicznego
2 łyżki soku z czarnej porzeczki
1 ząbek czosnku obrany i pokrojony w plasterki
3/4 łyżeczki soli
1/3 łyżeczki czarnego mielonego pieprzu
1/3 łyżeczki ziaren białej gorczycy
1 łyżeczka miodu
2 łyżki oleju rzepakowego

Buraki myję, osuszam, każdego zawijam w folię aluminiową. Zawiniątka układam na kratce w piekarniku i piekę 1,5 godziny w temperaturze 200 stopni C.
Wyjmuję i zostawiam do ostudzenia.
Wszystkie składniki marynaty umieszczam w słoiku, zakręcam i energicznie potrząsając mieszam bardzo dokładnie. Ostudzone buraki obieram, kroję na pół, układam w słoiku, zalewam marynatą, zamykam i potrząsając kilkukrotnie mieszam wszystko ze sobą. Wstawiam do lodówki na minimum 2 godziny.
Tak przygotowane buraki można wykorzystać do kanapek, sałatki, albo podjadać same. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz