niedziela, 4 marca 2018

Fougasse - prowansalski chleb w kształcie liścia


Kupiłam wielki kosz warzyw i upiekłam. Kolorowe papryki, bakłażany, cukinie, cebule i czosnek. Dorzuciłam tymianku i rozmarynu, sypnęłam soli i upiekłam.
Całość przypomina mocno francuską ratatouille, Z żeliwnego garnka przerzuciłam moje słodkie, upieczone warzywa do miski, a później do lodówki. Jest ich ogromnie dużo, a ja mam kilka pomysłów na to by je spożytkować.
Pierwszy dziś. Skoro nawiązują do prowansalskiej potrawy, to czemu by nie upiec dla nich do towarzystwa prowansalskiego chleba?
Chleb ma kształt liścia, smakuje bagietką, idealnie nadaje się do maczania w dobrej oliwie i pogryzania gdy zajadamy pieczone warzywa.
Moje ociekające skondensowaną słodyczą warzywa wrzuciłam na patelnię, chlusnęłam oliwy, doprawiłam ziołami prowansalskimi, dorzuciłam kilka pociętych na połówki pomidorków koktajlowych i podgrzałam na silnym ogniu.
Na talerzu wylądowały warzywa, obok fougasse, miseczka z oliwą i jestem we Francji. Przynajmniej przez chwilę. 

Jeśli macie ochotę na taki chlebek to zostawiam Wam prosty przepis na jego przygotowanie:

Fougasse - prowansalski chleb w kształcie liścia - składniki na 6 niezbyt dużych sztuk:
500g mąki pszennej (ja użyłam typ 650, bo akurat taką miałam w domu)
350g letniej wody
1,5 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki cukru
10g świeżych drożdży
2 łyżki aktywnego żytniego zakwasu (ten składnik można ewentualnie pominąć)
oliwa z oliwek do posmarowania 
rozmaryn, sól morska do posypania

Mąkę wsypuję do miski i dodaję do niej sól. 
W letniej wodzie rozpuszczam cukier i drożdże. Mieszaninę pozostawiam na 5-7 minut, by drożdże się rozbudziły.
Do mąki z solą dolewam rozczyn drożdży oraz dodaję zakwas. Mieszam, a następnie zarabiam ciasto. Ciasto jest dosyć kleiste, ale nie podsypujemy go mąką. Jeśli będziemy cierpliwie znosić, że się klei i delikatnie, aczkolwiek szybkimi ruchami wyrabiać, po ok. 2 minutach przestanie się tak kleić i nabierze konsystencji, w której nasze ugniatanie będzie mogło stać się nieco mocniejsze. Wyrabiamy ciasto łącznie przez ok 5 minut. Ja w początkowej fazie często rozciągam je w palcach i składam jak kartkę papieru. Może kiedyś pokuszę się sfilmowanie tego.
Gotowe ciasto wkładam do miski, przykrywam wilgotną ściereczką i odstawiam na 45-60 minut w ciepłe miejsce. 
Piekarnik rozgrzewam do 230 stopni C. Blachę wykładam papierem do pieczenia. 
Ciasto dzielę na 6 części. Z każdej rozciągając ciasto palcami kształtuję trójkąt. Nacinam wzdłuż przez środek, a później robię po 3-4 nacięcia z każdego boku. Rozciągam nieco palcami każde nacięcie. Układam liście na blasze. Najlepiej przygotować 2 blachy, bowiem na jednej zmieszczą się tylko 3 liście. Gotowe, uformowane chlebki smaruję po wierzchu oliwą z oliwek, posypuję solą morską i wciskam kilka igiełek rozmarynu w ciasto. 
Wstawiam do dobrze rozgrzanego piekarnika (góra-dół z termoobiegiem) i piekę ok. 13-15 minut.
Wyjmują i wkładam do pieca kolejną partię. 
To pieczywo najlepiej smakuje gdy jest jeszcze ciepłe.  


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza