wtorek, 24 października 2017

Otsu - japońska sałatka z makaronem soba


Dajcie mi miskę makaronu, a będę szczęśliwa!
Nie musi być po włosku. Może być po chińsku, tajsku czy japońsku. Bo makaron w kuchniach azjatyckich pojawia się bardzo często. 
Azjaci mają makarony pszenne, gryczane, ryżowe, z fasoli i sojowe. 
Wybór jest trudny, dlatego lepiej kupić wszystkie i eksperymentować. Ja w tym wpisie znów sięgam do receptur japońskich.
 Pierwsze skojarzenie z kuchnią japońską to oczywiście sushi. Ostatnio również ramen podbija serca miłośników dobrej kuchni. Ja sięgam po mniej popularne przepisy i zakochuję się w tej kuchni bez pamięci, za każdym razem gdy próbuję czegoś nowego. 
Tak było z tą sałatką. Przepis znalazłam w sieci, na zagranicznej stronie i po przygotowaniu odleciałam. Latem dodaję do niej dodatkowo arbuza co gorąco polecam, ale teraz pokażę Wam wersję podstawową. Oczywiście nie byłabym sobą gdybym czegoś nie zmieniła. Marynuję tofu w sosie teriyaki, bo takie smakuje mi najbardziej.

Otsu - przepis dla 2 osób:
150-180g makaronu soba  (ilość zależy od tego jak głodni jesteście)
1 zielony ogórek niezbyt duży lub pół dużego
świeża kolendra 
1 łyżka posiekanej dymki
1 łyżeczka czarnego sezamu
1 łyżeczka białego sezamu
180g tofu
marynata do tofu:
1 łyżka sosu teriyaki
1 łyżka sosu sojowego
 sos do sałatki:
2 łyżki sosu sojowego
1 łyżeczka oleju sezamowego
1/3 łyżeczki brązowego cukru
1 łyżeczka octu ryżowego
1 łyżeczka soku z cytryny

dodatkowo 1 łyżeczka oleju rzepakowego, ryżowego lub słonecznikowego do smażenia tofu

Tofu odciskam, kroję w na kawałki i mieszam z marynatą powstałą z sosu sojowego i sosu teriyaki. Odstawiam na minimum 30 minut do lodówki.
 Ogórka myję, przekrawam wzdłuż na pół i łyżeczką wybieram nasiona. Kroję na kawałki
Kolendrę myję, osuszam i obrywam listki. 
Sezam podprażam chwilkę na suchej patelni, uważając by go nie przypalić. Można też użyć nie podprażonego, sałatka nic nie straci. 
Składniki sosu wymieszać bardzo dokładnie.
Na patelni rozgrzewam olej, wrzucam tofu i smażę na złocisto z obu stron. Zdejmuję z patelni i zostawiam do ostudzenia. 
Makaron soba gotuję według instrukcji na opakowaniu. Wody nie solimy, bowiem makaron jest solony, a pozostałej słoności doda sos. 
Ugotowany makaron odcedzić starannie i w misce wymieszać z sosem do sałatki oraz tofu i ogórkiem. 
Każdą porcję posypuję sezamem, dymką oraz kolendrą. Podaję dopiero po 2-3 minutach. 
Opóźnienie wynika z tego, że makaron musi mieć chwilę czasu by wchłonąć sos. Wtedy sałatka jest smaczniejsza.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza