sobota, 28 października 2017

Fasola w sosie pomidorowym z chorizo


Kiedy byłam dzieckiem fasolka po bretońsku regularnie pojawiała się na stole w moim domu. Zresztą wiem, że nie tylko w moim, ponieważ w tamtym czasie była to jedna z najpopularniejszych potraw. Ja dziś podrzucam Wam pomysł na odświeżoną wersję tej potrawy. Wystarczy kilka składników i rozgrzewające, sycące danie gotowe. 

Fasola w sosie pomidorowym z chorizo - przepis dla 4-5 osób:
370g białej fasoli (piękny jaś tyczny)
1,5 kartonika przecieru pomidorowego (nie zamieniajcie na passatę bo ta jest zbyt kwaśna) razem 750g
1 pikantna kiełbaska chorizo (moja ważyła 225g)
1 średnia cebula
2 łyżki oleju rzepakowego
1 płaska łyżeczka słodkiej wędzonej papryki
1 łyżeczka soli
1/2 łyżeczki cukru

Dzień wcześniej wieczorem zalewam fasolę zimną, przegotowaną wcześniej wodą i odstawiam do namoczenia. Wody musi być sporo, bowiem fasola znacząco pęcznieje. 
Po nie więcej niż 12 godzinach moczenia odlewam wodę, zalewam fasolę w garnku świeżą, zimną wodą i doprowadzam do wrzenia. Gotuję najpierw odkrytą, na silnym ogniu przez ok. 5 minut. Później zmniejszam płomień, przykrywam tak by pokrywka była uchylona i gotuję do miękkości. Powinno wystarczyć 60-90 minut. Pilnuję, bowiem gdy ogień będzie choćby odrobinę zbyt duży fasola lubi wykipieć z garnka. 
Pod koniec gotowania dodaję 1-1,5 łyżeczki soli.
Ugotowaną fasolę odcedzam i przelewam zimną wodą.

Cebulę obieram, kroję drobno w kostkę. Kiełbaskę obieram z osłonki (jest naturalna, ale obieram gdyż drażni mnie gdy wchodzi między zęby) i kroję w plasterki.
W garnku rozgrzewam olej, dodaję cebulę i podsmażam przez 1-2 minuty, następnie dodaję chorizo i na silnym ogniu smażę wszystko razem często mieszając przez ok. 2-3 minuty.
Gdy kawałki kiełbasy równomiernie się podsmażą, dolewam przecier, dodaję przyprawy, mieszam i doprowadzam do wrzenia. 
Gdy całość się zagotuje dodaję fasolę i znów doprowadzam do wrzenia. Gotuję 1-2 minuty, po czym przykrywam i zostawiam przynajmniej na godzinę do przegryzienia. Najlepiej jednak przygotować,  przełożyć do słoików, zakręcić i gdy ostygnie wstawić do lodówki. Następnego dnia po podgrzaniu jest idealne. 
Do tego bułka pszenna lub grzanki z bagietki skropione oliwą. 



1 komentarz: