niedziela, 8 marca 2020

Wegański burger inspirowany kanapką BIG MAC



Czy jest ktoś, kto absolutnie nigdy nie był w McDonalds? 
Pewnie znajdzie się trochę takich osób, ale zdecydowana większość odpowie że przynajmniej raz odwiedziła ten przybytek. 
Są też tacy, którzy pomimo tego że starają się prawidłowo odżywiać, czasem po prostu czują że muszą tam wejść i zjeść choćby frytki. Wiem, że są też wierni fani kanapek z maka i regularnie dają się skusić tym burgerom oraz tacy jak ja, którzy raz w roku okazują się stanąć w sytuacji w której splot wydarzeń sprawia, że nie mają wyjścia i muszą tam zjeść. 
Nie ważne w której z grup jesteś. 
To nie ma najmniejszego znaczenia. 
Bo nawet jeśli należysz do grupy, która nigdy tam nie była lub wręcz przeciwnie jadłaś/eś tam i nie zamierzasz już nigdy tego robić, to ten burger i tak jest dla Ciebie!
Dlaczego?
Bo jest pyszny.
No tak. Pozostaje jeszcze temat gotowca, który pojawia się w przepisie. 
Ja nie jestem fanką gotowców i zdecydowanie stawiam na w pełni domowe potrawy. Ale jak każdy mam dni kiedy mi się nie chce, kiedy jestem chora, kiedy nie mam czasu, kiedy chcę żeby było łatwiej. 
I wiem, że nie tylko ja staję przed takimi wyborami. I myślę, że nic w tym złego, by czasem skorzystać z dobrej jakości gotowca. I nie. Nie jest to reklama. 
Kupiłam gotowe roślinne kotlety w sklepie, z własnej nieprzymuszonej woli. Chciałam spróbować czy rzeczywiście są warte uwagi. I wiecie co? 
Jeśli trafi Wam się dzień lenia, niemoc kulinarna lub ochota na burgera jak z maka to nie wahajcie się i kupujcie te gotowe kotlety. Są naprawdę smaczne i doskonale nadają się do przygotowania tej kanapki.


Inspiracją do powstania tej kanapki był przepis z bloga plantifullybasedblog.com
Składniki na 4 porcje:
4 bułki do hamburgerów, najlepiej domowe - przepis na bułki znajdziecie tutaj i jeśli mają być wegańskie wystarczy mleko krowie zastąpić roślinnym, a masło olejem kokosowym
4 liście sałaty lodowej pokrojone w paski
4 plastry sera cheddar lub wegańskiego sera
2-4 ogórki konserwowe pokrojone w cienkie plasterki
1 średnia cebula pokrojona w drobną kostkę, przelana na sitku wrzątkiem i osuszona na ścierce
8 burgerów roślinnych "dobra kaloria" (4 paczki)
sos:
12 łyżeczek majonezu tradycyjnego lub wegańskiego
6 łyżeczek ketchupu
3/4 łyżeczki suszonej cebuli
2 łyżeczki pokrojonego drobno ogórka konserwowego
1 łyżeczka octu jabłkowego
1/2 łyżeczki soli
1 łyżeczka miodu lub brązowego cukru w wersji wegańskiej

Składniki sosu mieszam dokładnie w misce.
W bułce odkrawam nożem do chleba wierzch, a pozostałą część powoli i ostrożnie przekrawam na dwa blaty. Dokładnie jak w przypadku biszkoptu podczas robienia tortu 😉
W piekarniku podgrzewam wszystkie części bułki. 
Na suchej patelni smażę kotlety według wskazówek na opakowaniu. Na spodnich częściach bułki rozsmarowuję połowę sosu, nakładam połowę sałaty, ser, pierwszy kotlet i połowę cebuli. Następnie nakładam środkową część bułki, smaruję pozostałym sosem, nakładam resztę sałaty, plastry ogórka, kotlet, pozostałą cebulę i przykrywam wierzchnią częścią bułki. Dociskam i zjadam.

Uwaga! To jest bardzo duża kanapka i naprawdę sycąca. Jeśli jadacie raczej małe posiłki to przekrójcie bułkę nie na trzy części, tylko na dwie i wykorzystajcie do niej tylko jeden kotlet, połowę sosu, cebuli i sałaty. Wtedy spód bułki posmarujcie sosem, nałóżcie sałatę, ser, kotlet, cebulę, ogórki i przykryjcie wierzchnią częścią bułki.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz