piątek, 30 sierpnia 2019

Bakłażan zapiekany z warzywami


 Nie można lepiej uczcić nadchodzącego września niż bakłażanem.

 Pamiętam jak pierwszy raz w życiu jadłam to warzywo. Było to ponad 20 lat temu, na wakacjach w Turcji. To jedno  takich miejsc na świecie gdzie z bakłażanem każda gospodyni potrafi się świetnie obchodzić. Miałam wtedy sposobność jeść wielodaniową kolację u tureckiej rodziny w domu. Wśród podanych dań pojawił się właśnie zapiekany bakłażan. Był mięsisty, miękki, pyszny i dosłownie rozpływał się w ustach. 

Znam osoby które nie przepadają za bakłażanem, ale jestem przekonana że nie chodzi o to że bakłażan nie jest w ich guście, ale raczej ma to związek z jego zła obróbką. Bo prawdą jest, że źle przygotowany bakłażan nie jest smaczny. Bakłażan lubi oliwę, wysoką temperaturę i musi być poddany odpowiednio długiej obróbce termicznej. W przeciwnym wypadku będzie twardawy, gorzkawy i nieprzyjemny w odbiorze.

Ten przepis powstał pod wpływem wizyty w krakowskiej restauracji, słynącej z roślinnej kuchni. W restauracji ta potrawa bardzo mi smakowała, śmiem jednak twierdzić, że moja wersja smakuje mi bardziej. 

Bakłażan zapiekany z warzywami - 2 porcje:
1 duży bakłażan
1 średnia cebula
2 ząbki czosnku
2/5 strąka czerwonej papryki
1 średni pomidor
1/2 łyżeczki harissy + 1-2 łyżeczki do podania
1 łyżka oliwy z oliwek
1 duża łyżka rodzynek
sok z 1/2 pomarańczy
1/2 łyżeczki słodkiej papryki w proszku
szczypta czarnego mielonego pieprzu
1/5 łyżeczki mielonego cynamonu
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
sól do smaku (ja użyłam 1 łyżeczki soli morskiej)

Z połowy pomarańczy wycisnęłam sok i wrzuciłam do niego rodzynki. Moczyłam je 3 godziny. Powinny się moczyć przynajmniej 2.

 Bakłażana umyłam i nacięłam wzdłuż głęboko, ale tak by nie przeciąć go całkiem na pół. Ułożyłam bakłażana w naczyniu żaroodpornym nacięciem do góry i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do temperatury 200 stopni C (góra-dół z termoobiegiem). Piekłam 35 minut, następnie wyjęłam i odstawiłam do ostudzenia.

Cebulę obrałam i pokroiłam w drobna kostkę. Czosnek obrałam i drobno posiekałam. Paprykę umyłam, osuszyłam, oczyściłam z nasion i pokroiłam w drobną kostkę. 

Na patelni rozgrzałam oliwę z oliwek i wrzuciłam na nią cebulę. Podsmażałam przez ok. 2 minuty, następnie dorzuciłam czosnek oraz paprykę i podsmażałam przez kolejne 2 minuty. 

Ostudzonego bakłażana docięłam do końca, tak uzyskać dwie połówki. Ostrożnie by nie uszkodzić skórki wydrążyłam miąższ pomagając sobie nożem i łyżką. Miąższ posiekałam i wrzuciłam do miski. Dodałam połowę usmażonych warzyw (resztę wykorzystałam do kaszy, ale o tym będzie niżej). Pomidora sparzyłam, obrałam ze skórki, oczyściłam z nasion, a miąższ pokroiłam w kosteczkę.

Namoczone rodzynki odcedziłam.

Miąższ pomidora dodałam do farszu z bakłażana i warzyw. Dodałam cynamon, rodzynki, 1/2 łyżeczki harissy, słodką paprykę, sól oraz pieprz. Wszystkie składniki dokładnie wymieszałam. Skórki bakłażana ułożyłam w naczyniu żaroodpornym wyłożonym papierem do pieczenia. Każdą napełniłam farszem, a następnie przykryłam je folią aluminiową. Piekarnik rozgrzewam do temp. 200 stopni C (góra-dół z termoobiegiem) i wstawiam bakłażany. Piekę kolejne 30 minut. W tym czasie przygotowuję kaszę i jogurt cytrynowy. 

Upieczone bakłażany przed podaniem posypuję posiekaną natką pietruszki i ewentualnie nakładam równomiernie na wierzch dodatkową harissę. Ja na połówkę dodaję 1 łyżeczkę harissy ekstra, ale ja lubię to danie w ostrej wersji.

Jogurt z kiszoną cytryną:
3 łyżki jogurtu greckiego 
1 łyżeczka skórki kiszonej cytryny
1 łyżeczka miąższu kiszonej cytryny 

Kiszone cytryny można zrobić, można kupić w sklepach z orientalną żywnością lub ewentualnie zastąpić świeżą niewoskowaną cytryną i odrobiną soli. Ścieramy wtedy żółtą część skórki cytryny z całej cytryny i wyciskamy sok z połowy owocu, dodajemy sporą szczyptę soli i używamy zamiast kiszonej cytryny


Pilaw z bulguru - 2 porcje:
1/2 szklanki kaszy bulgur
1 łyżeczka oliwy z oliwek
1 szklanka ciepłej wody
połowa podsmażonych wcześniej warzyw
1 łyżka posiekanej natki pietruszki
1/5 łyżeczki soli (można dać mniej)

Podgrzewam podsmażone wcześniej warzywa w garnku z dodatkiem oliwy. Kaszę płuczę na sicie, następnie wrzucam do garnka i podsmażam chwilę. Dolewam wodę, dodaję sól, przykrywam i gotuję na wolnym ogniu 15 minut. Wyłączam i zostawiam na 3 minuty. Odkrywam i mieszam z natką pietruszki. 





2 komentarze: