środa, 9 stycznia 2019

Lasagne ze szpinakiem i grzybami


Kawałek gorącej, parującej jeszcze zapiekanki. Lasagne. Zobaczyłam ją w wyobraźni w dniu, w którym rano przyszło mi przedzierać się piechotą przez śnieżne zaspy w temperaturze -16 stopni C.
Nie pomogła mi też w zapomnieniu o mojej lasagne, późniejsza jazda nieogrzewanym autobusem i kolejna wędrówka. Cały czas w głowie towarzyszyła mi ta pyszna potrawa. 
To nic, że po powrocie do domu, w lodówce był do odgrzania tylko wegański bigos. Nie mam nic do bigosu, ale oczekiwałam przecież czegoś innego. Zjadłam, obiecując sobie, że najdalej za dwa dni, na stole stanie moja wymarzona lasagne. 
 Wymyśliłam sobie dwa nadzienia. Jedna warstwa ze szpinaku i ricotty, druga z leśnych grzybów. Ser, beszamel, tymianek. Wszystko co najlepsze. 
Dziś choć dzień zaczął się kolejną poranną wędrówką, to jednak udało się zapiec te cudne warstwy makaronu, z wymarzonym szpinakowo - grzybowym  nadzieniem. Na końcu była już tylko przyjemność.

Lasagne ze szpinakiem i grzybami:
Nadzienie grzybowe:
300g mrożonych podgrzybków (w sezonie świeżych)
1/2  średniej cebuli
1 łyżeczka masła
1/2 łyżeczki oliwy z oliwek
1 łyżka białego wytrawnego wina
sól do smaku
szczypta czarnego pieprzu mielonego

Grzyby nieco rozmroziłam, oczyściłam i pokroiłam niezbyt drobno. Cebulę pokroiłam w drobną kosteczkę. N patelni rozgrzałam masło i oliwę, wrzuciłam cebulę i podsmażałam przez ok. 2 minuty, następnie wlałam wino, a gdy odparowało dorzuciła grzyby. Oprószyłam solą i dusiłam odkryte przez 15 minut. Gdy płyn całkiem odparuje w trakcie gotowania się grzybów, należy na bieżąco dolewać 1-2 łyżki wody, tak by na koniec gotowania grzyby nie były mokre, ale aby podczas całych 15 minut gotowały się, a nie smażyły. Na koniec doprawiam grzyby pieprzem.

Nadzienie szpinakowe:
450g mrożonego szpinaku w liściach
2-3 ząbki czosnku (zależy jak bardzo go lubicie. Ja uwielbiam, więc u mnie zawsze dużo)
1 łyżeczka oleju rzepakowego lub oliwy
1 łyżka soku z cytryny
125g ricotty
sól, pieprz do smaku

Czosnek obieram, drobno kroję i wrzucam na patelnię. Do czosnku dodaję olej sekund i podsmażam przez kilkadziesiąt sekund, następnie dorzucam zamrożony szpinak, oprószam solą i na małym ogniu rozmrażam. Rozmrożony szpinak skrapiam sokiem z cytryny i odparowuję niemal całkowicie. Szpinak przekładam do miski, oprószam odrobiną pieprzu, a gdy ostygnie dodaję ricottę i dokładnie mieszam. Próbuję i w razie potrzeby doprawiam jeszcze odrobiną soli.

Beszamel:
2 duże kopiaste łyżki masła
2 łyżki mąki pszennej
2,5 szklanki mleka 
spora szczypta soli, pieprzu i gałki muszkatołowej

Masło rozpuszczam w rondelku, dodaję mąkę i mieszając rózgą podsmażam przez 1-1,5 minuty. Dolewam mleko i energicznie mieszam. Doprawiam i na wolnym ogniu zagotowuję, pamiętając by mieszać co jakiś czas. Gotujący się sos mieszam cały czas i gotuję przez 2-3 minuty, aż nieco zgęstnieje.

Dodatkowo:
1/2 kulki mozzarelli porwanej w palcach
80g startego parmezanu lub grana padano  
makaron lasagne ok. 9 płatów

Naczynie żaroodporne smaruję oliwą. Na dno nakładam niezbyt dużą porcję beszamelu, układam płaty makaronu. Smaruję je beszamelem, nakładam szpinak z ricottą i posypuję 1/3 startego parmezanu. Nakładam kolejne trzy płaty makaronu, beszamel, posypuję 1/3 startego parmezanu, nakładam równomiernie grzyby, a na nich ostatnie trzy płaty makaronu. Polewam resztą beszamelu, posypuję równomiernie pozostałym parmezanem, porwaną w palcach mozzarellą i odrobiną świeżego tymianku. Wstawiam do piekarnika na 20-30 minut, w zależności od tego co zaleca producent makaronu. 
Wyciągam z piekarnika i pozostawiam na 20 minut do przestudzenia, a dopiero później kroję. 

Ja używam makaronu Barilla. Nie jest to bynajmniej reklama, ale rekomendacja, która gwarantuje Wam sukces bez wcześniejszego gotowania makaronu. Próbowałam już chyba wszystkich dostępnych na krajowym rynku makaronów do lasagne i ten jest zdecydowanie najlepszy. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz