środa, 22 sierpnia 2018

Langosz



Czasami nachodzi mnie ochota na coś tłustego, niezbyt zdrowego i pełnego kalorii. To najlepszy czas na węgierskie langosze. Placki pełne mąki i ziemniaków, smażone na sporej ilości oleju, a do tego podane z tłustym serem i śmietaną. Staram się unikać takich potraw, bo mój żołądek z wiekiem stał się dość wrażliwy i mówiąc delikatnie, obraża się na mnie ciężko po takim obiedzie. Foch trwa przynajmniej 6 godzin, więc ograniczam do minimum to, z czym moje ciało sobie nie radzi. Bywa jednak, że robię wyjątki, bo zwyczajnie mam słabość do takiego jedzenia.

Langosz - składniki na 8-10 placków
380g mąki pszennej
3 małe ziemniaki 
20g świeżych drożdży
280g mleka 1,5 % tłuszczu
3/4 łyżeczki cukru
1 - 1,5 łyżeczki soli

Do podania: 
kwaśna śmietana
starty na tarce o grubych oczkach ser żółty
świeżo mielony czarny pieprze
posiekany szczypiorek lub zielona cebulka

Ziemniaki obieram, gotuję w lekko osolonej wodzie do miękkości, następnie odcedzam, rozgniatam praską do ziemniaków i pozostawiam do całkowitego ostudzenia.
Mleko podgrzewam by było letnie. Nie może być bardzo ciepłe, ani gorące bo drożdże zginą.
Do mleka dodaję cukier oraz drożdże. Mieszam i odstawiam na 10 minut, aby drożdże się rozbudziły.
Mąkę wsypuję do miski, dodaję sól, mleko z drożdżami oraz ziemniaki. Mieszam bardzo starannie, po czym wyrabiam ciasto przez 1-2 minuty. Powinno być dość luźne, ale nie może przyklejać się do rąk. 
Przykrywam miskę z ciastem czystą, wilgotną ściereczką i odstawiam w ciepłe miejsce na 45-60 minut.

Na patelnie wlewam 1-2cm. warstwę oleju rzepakowego i dobrze rozgrzewam. Odrywam kawałki ciasta mieszczące się w garści i rozciągam palcami na placek. Uformowane placki kładę na rozgrzany tłuszcz i smażę na średnim ogniu na złoto z każdej strony.
Podaję gorące z kwaśną śmietaną, startym serem (u mnie cheddar), posiekanym szczypiorkiem i świeżo mielonym pieprzem.

wtorek, 14 sierpnia 2018

Burgery z czarnej fasoli i bakłażana


Pomysł na tego burgera chodził za mną od bardzo dawna, tyle że takich pomysłów są dziesiątki i każdy musi czekać na swoją kolej. Gdy byłam młodsza, ulegałam natychmiast temu, co przyjdzie mi do głowy, dlatego też moje pierwsze kotlety z fasoli sprzed 8 lat był katastrofą. Dziś mam więcej doświadczenia i cierpliwości. Cierpliwości by zaczekać, pozwolić dobrym pomysłom się wyklarować, a kiepskim wywietrzeć z głowy. Ten się doczekał i ja się doczekałam, dobrego kotleta z fasoli. Istotne są tutaj wszystkie składniki, zatem nie pomijajcie żadnego z nich. W szczególności dotyczy to pasty miso i sosu sojowego.  Równie ważny dla sukcesu jest czas chłodzenia masy. Jeśli zbyt wcześnie zaczniecie smażyć, kotlety zwyczajnie się rozpadną, gdyż konsystencja masy jest całkiem inna niż w przypadku mięsa. Pamiętajcie też by dobrze rozgrzać patelnię. Jeśli położycie burgery na niezbyt dobrze rozgrzaną, napiją się tłuszczu, rozmiękną i rozpadną.

Burgery z czarnej fasoli i bakłażana - składniki na 4-6 burgerów:
1 puszka czarnej fasoli
1 średni bakłażan
ząbek czosnku
3/4 łyżeczki pasty miso
3 łyżeczki sosu sojowego
1/2 łyżeczki czarnego mielonego pieprzu
1/2 łyżeczki słodkiej wędzonej papryki w proszku
3 kopiaste łyżki mąki owsianej
1 łyżka bułki tartej + do obtaczania kotletów
olej do smażenia

Dodatki:
ulubione bułki ( u mnie żytnie z ziaranami)
piklowana czerwona kapusta z marchewką
papryczki jalapeno pokrojone w cienkie plastry
wegański majonez (może by tradycyjny)
sos sriracha
sałata zielona (u mnie masłowa)

Piklowane warzywa:
Kawałek (1/4 główki) czerwonej kapusty płuczę, kroję drobno. Kawałek marchewki (1/2 sporej marchewki) obieram, myję i ścieram obieraczką julienne, na cienkie paseczki.Warzywa oprószam solą (u mnie 1/2-3/4 łyżeczki), posypuję cukrem (1/3 łyżeczki) i polewam octem ryżowym (2 łyżki). Mieszam, pakuję do słoika i wstawiam do lodówki.

Fasolę wlewam na sitko, płuczę i zostawiam, żeby woda odciekła. Bakłażana myję, robię w kilku miejscach nacięcia. Czosnek obieram, kroję na kawałki i wtykam je w nacięcia, tak by ukryły się w miąższu. Piekarnik rozgrzewam do 200 stopni C (grzanie góra-dół). W małym naczyniu żaroodpornym układam bakłażana i wstawiam do piekarnika. Piekę 60 minut. W połowie czasu pieczenia obracam go. Wyłączam piekarnik i zostawiam do ostudzenia z bakłażanem w jego wnętrzu. 

Jeśli piekę bakłażana, staram się też jednocześnie planować inne potrawy z pieczonymi warzywami. Jest to spora oszczędność energii.
Można jednocześnie w osobnym naczyniu upiec papryki na krem z pieczonych papryk i np. zawinięte w folię buraki na sałatkę. 

Upieczonego i ostudzonego bakłażana obieram ze skóry, a miąższ kroję na kawałki. W maszynce do mięsa mielę fasolę oraz bakłażana wraz z czosnkiem. Masę doprawiam pastą miso, pieprzem, sosem sojowym i wędzoną papryką. Dorzucam bułkę tartą oraz mąkę owsianą i mieszam bardzo dokładnie. Masę przykrywam, wkładam do lodówki na 3-4 godziny, a najlepiej na całą noc.

Na dużej patelni rozgrzewam niewielką ilość oleju. Łyżką nabieram sporą porcję masy i nakładam na zwilżoną wcześniej dłoń. Nie chwytam mocno, tylko od razu przerzucam masę do talerza z bułką tartą. Delikatnie obtaczam, biorę w dłonie i formuję kotlet. Układam kolejne kotlety na dobrze rozgrzanej patelni i smażę na rumiano z każdej strony, na dość silnym ogniu. Każdą ze stron smażę ok. 2-2,5 minuty. Usmażone burgery są dość miękkie. Można je jeszcze ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i podpiec przez ok. 8-14 minut w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 stopni C.Na koniec składam kanapki z gotowymi burgerami.

Bułki przekrawam, podgrzewam w piekarniku, ciepłe wyjmuję. Dolną część smaruję majonezem, polewam odrobiną pikantnego sosu sriracha. Nakładam sałatę, burgera, piklowane warzywa, jalapeno, następnie polewam kolejną porcją sosu sriracha i przykrywam wierzchnią częścią bułki.