wtorek, 9 stycznia 2018

Ravioli ze szpinakiem i mascarpone


Pierożki ravioli ze szpinakiem i mascarpone (48 pierogów):
Farsz:
200g szpinaku mrożonego w liściach
130g sera mascarpone
40g startego sera grana padano (może być parmezan)
1 żółtko
1 ząbek czosnku
2 szczypty gałki muszkatołowej
3 szczypty mielonego czarnego pieprzu
2 łyżki soku z cytryny
1 łyżka oleju słonecznikowego lub rzepakowego
sól do smaku (ja dodałam 3/4 łyżeczki, natomiast ja solę sporo)

Ciasto na pierogi:
440g mąki pszennej
180g wrzątku
2 żółtka

Dodatkowo:
2 łyżki masła
świeżo mielony czarny pieprz
pieprz różowy
pomidory koktajlowe
starty ser grana padano lub parmezan do posypania pierogów

Szpinak wrzucam zamrożony na patelnię, oprószam solą, dodaję sok z cytryny, olej oraz obrany i przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku. Na wolnym ogniu rozmrażam szpinak, następnie na nieco większym, co jakiś czas mieszając, starannie odparowuję nadmiar płynu. W trakcie doprawiam pieprzem, gałką muszkatołową i ewentualnie solą w razie potrzeby. Szpinak jest dobrze odparowany gdy mieszając widzimy pierwsze oznaki przywierania do patelni. 

Przekładam szpinak do miseczki i pozostawiam do ostudzenia. Do chłodnego szpinaku dodaję mascarpone, starty ser i mieszam starannie. Sprawdzam czy nie potrzeba jeszcze soli, jeśli farsz jest dobrze doprawiony dodaję żółtko i mieszam raz jeszcze. Przykrywam i odstawiam na 2 godziny do lodówki.

Mąkę wsypuję do miski, dodaję żółtka i mieszam łyżką. Dodaję gorącą wodę i znów mieszam łyżką, po czym zagniatam ciasto. Wyrabiam je do czasu uzyskania jednolitego i gładkiego ciasta. Ciasto zawijam w wilgotną (nie mokrą) ściereczkę i odstawiam na 10-15 minut.

Ciasto dzielę na 4 części. 
Biorę jedną część i rozwałkowuję na dość cienki placek (1-2 mm grubości). Wykrawam kółka szklanką (moja miała średnicę 6 cm, jeśli użyjecie większej będziecie mieć mniej, ale za to większych pierogów). Na połowie kółek, na środku układam kuleczkę farszu (u mnie to było ok.1 łyżeczki). Brzeg kółka smaruję białkiem (ten krok można pominąć), nakładam drugie kółko na wierzch i dociskam brzegi ściśle przy farszu starając się by nie wycisnąć go żadnym z brzegów na wierzch. Dociskam brzegi widelcem. 
Z każdą kolejną częścią ciasta postępuję w ten sam sposób. Zlepione pierogi układam na oprószonym mąką blacie.


Piekarnik rozgrzewam do 200 stopni C. Blachę wykładam papierem do pieczenia. Pomidorki koktajlowe nakłuwam ostrym nożem, wrzucam na przygotowaną blachę i polewam niewielką ilością oliwy lub oleju.
Wkładam do piekarnika i piekę do czasu gdy zaczynają pękać i są wyraźnie przypieczone (15-20 minut). Upieczone pomidory wyjmuję z piekarnika.

W dużym garnku zagotowuję sporą ilość osolonej wody. Na wrzątek wrzucam pierogi, najlepiej w dwóch turach i gotuję na wolnym ogniu przez ok.5-6 minut od wypłynięcia, pamiętając o tym by co jakiś czas je delikatnie zamieszać.

Na patelni rozgrzewam łyżkę masła. Ugotowane pierogi odcedzam łyżką cedzakową i natychmiast przekładam na patelnię. Podsmażam na silnym ogniu. W tym czasie mogę wrzucić do gotowania kolejną partię pierogów. Gdy się ugotują również je podsmażam na łyżce masła.
Podsmażone pierogi podaję ze świeżo mielonym czarnym pieprzem, startym serem i porcją pieczonych pomidorów. Można dla dekoracji posypać jeszcze całość pokruszonym w palcach różowym pieprzem.

Gotowy farsz można przechowywać szczelnie zapakowany w lodówce przez ok. 3 dni. Wtedy można zrobić pierożki np. dwa razy z mniejszej ilości ciasta. 


niedziela, 7 stycznia 2018

Smoothie z ananasa, gruszki i banana


Salsa do tacos pochłonęła jedynie małą część wielkiego ananasa, którego kupiłam. Reszta musiała więc zostać spożytkowana w inny sposób. Zrobiłam więc pożywny i pełen witamin koktajl.

Smoothie z ananasa, gruszki i banana (4 porcje):

prawie cały duży ananas
2 dojrzałe banany
2/3 gruszki
1 - 1,5 szklanki soku z pomarańczy
sok wyciśnięty z połowy czerwonego grejpfruta
1 łyżka miodu

Owoce umyłam, obrałam i pokroiłam na części. Włożyłam je do pojemnika blendera, dodałam sok z grejpfruta, sok pomarańczowy oraz miód.
Zmiksowałam wszystko bardzo dokładnie. 

piątek, 5 stycznia 2018

Tacos z czarną fasolą w sosie pomidorowym, salsą z ananasa i awokado


Witajcie po przerwie.
 Kiedy już najadłam się świątecznej kapusty z grzybami, pierogów, barszczu i makówek zapragnęłam z całego żołądka kolorowego jedzenia o totalnie innym charakterze. 
Choć uwielbiam świąteczne przysmaki, to jednak gdy tylko weszłam w Nowy Rok na mój talerz wróciły tajskie warzywne curry i domowa pizza. 
Wczoraj przygotowałam wegańskie tacos i na szczęście jest jeszcze na dzisiaj. Śmiało powiem, że to najlepsze tacos jakie jadłam. Ale uwaga, to jest coś dla miłośników pikantnego jedzenia. Bowiem sekretem tego dania jest papryczka chipotle. 
Chipotle to wędzone jalapeno, które później często puszkowane jest w specjalnym sosie adobo. Właśnie takiej wersji szukałam i znalazłam. Wykorzystałam papryczkę przygotowując sos do czarnej fasoli. 
Wyszła petarda! Do tego soczysta salsa z ananasa i kremowe awokado.  
Chyba nie muszę Was dłużej zachęcać.


Tacos z czarną fasolą, salsą z ananasa i awokado:

Pszenno-kukurydziane tortille (składniki na 8 niezbyt dużych placków, o średnicy 12-13 cm):
1 szklanka mąki pszennej
1 szklanka mąki kukurydzianej
 115 g gorącej wody (nieco więcej niż 1/2 szklanki)
60g oleju rzepakowego (nieco ponad 1/4 szklanki)
1,5 łyżeczki soli

Fasola w pikantnym sosie pomidorowym:
240-250g ugotowanej czarnej fasoli (może być z puszki)
350g świeżych pomidorów (2 średnie)
500g przecieru pomidorowego z kartonika bez dodatku kwasu cytrynowego (nie mylić z koncentratem) 
1/2 szklanki wody
 1 łyżeczka słodkiej wędzonej papryki w proszku
1 łyżeczka cukru
1/2-1 łyżeczka soli (każdy używa nieco innej ilości soli, ja akurat solę sporo)
1/2 łyżeczki kuminu (odmierzam całe nasiona i rozdrabniam je w moździerzu)
1 papryczka chipotle
1 łyżeczka sosu w którym była papryczka
3 krople tabasco
1 łyżeczka oleju 
1 ząbek czosnku obrany i przeciśnięty przez praskę

salsa z ananasa:
gruby plaster ananasa
1/2 zielonej papryczki chili oczyszczonej z nasion
1-2 plasterki czerwonej cebuli 

dodatkowo:
1 dojrzałe awokado
sok z cytryny
świeża kolendra 



Czarna fasola w pikantnym sosie pomidorowym
Jeśli używam suchej fasoli, zalewam ją na noc przegotowaną, ostudzoną wodą i odstawiam do namoczenia. Rano odlewam wodę, nalewam świeżej, zimnej wody i gotuję fasolę przez 50-60 minut. Solę ją pod koniec gotowania. Nadmiar pakuję do foliowych woreczków i zamrażam.
Jeśli używam fasoli z puszki, odcedzam ją a później płuczę na sitku.
 Pomidory sparzam, obieram ze skóry, wycinam szypułki i usuwam gniazda nasienne. Miąższ kroję w kostkę. W garnku podgrzewam olej, następnie dodaję pomidory oraz przecier pomidorowy. Do kartonika po przecierze wlewam 1/2 szklanki wody, płuczę i zawartość również wlewam do garnka. Do powstającego sosu dodaję sól, cukier, rozdrobniony kumin, czosnek obrany ze skórki i przeciśnięty przez praskę, pokrojoną drobno papryczkę chipotle, sos, wędzoną paprykę oraz tabasco. Sos gotuję przez ok. 20 minut, następnie dodaję fasolę i na wolnym ogniu gotuję całość do czasu gdy sos naprawdę mocno zgęstnieje. Może to potrwać nawet 20-30 minut. Co jakiś czas mieszam by sos nie przywarł oraz po to by ocenić jego konsystencję.

Salsa:
Gruby plaster obranego ananasa kroję w niezbyt dużą kostkę. Dodaję posiekaną papryczkę chili oraz pokrojoną drobno czerwoną cebulę. Oprószam solą i mieszam.

Awokado myję, przekrawam na pół, wyjmuję pestkę. Obieram skórę, miąższ kroję w kostkę, oprószam sporą ilością soli i skrapiam obficie sokiem z cytryny.


Pszenno-kukurydziane soft tacos (tzw. miękkie tacos):
Mąki wsypuję do miski i dodaję sól. Do szklanki wlewam wrzątek, dolewam olej, mieszam łyżką. Wlewam olej z wodą do mąk i mieszał dokładnie łyżką. Zagniatam ciasto i wyrabiam je przez 4-5 minut. W razie potrzeby podsypuję nieco mąką, ale powinno być dość wilgotne, aczkolwiek nie przyklejać się. Ciasto wyrabiam starannie i nie skracam nigdy czasu. Skrócenie czasu sprawia, że placki po usmażeniu kruszą się i nici z utrzymania w nich nadzienia.
Ciasto na placki przekładam do miski, przykrywam czystą ściereczką zostawiam na 15 minut.


Ciasto dzielę na 8 części. Każdą podsypuję mąką pszenną i rozwałkowuję na placek 
o średnicy 12-13 cm. 
Suchą patelnię mocno nagrzewam i smażę na niej każdy placek po ok. 1 minutę z każdej strony. Są dobre gdy na smażonej stronie pojawiają się ciemniejsze plamy. 
Na każdy placek nakładam porcję fasoli w pikantnym sosie, nieco salsy z ananasa, kawałki awokado i świeżą kolendrę.