czwartek, 9 marca 2017

Chałka idealna

















































Idealna na niedzielne śniadanie. Z dżemem, miodem lub samym masłem. Raz na jakiś czas w sobotni wieczór zagniatam ciasto, żeby w niedzielę na śniadanie upiec takie cudo. W całym domu obłędnie pachnie ciastem drożdżowym, a zapach wabi moją córkę do kuchni. Choć powinna przestygnąć, rzadko się to udaje. Wszyscy chcą już, teraz, natychmiast, choć kawałek. Koniecznie z dżemem z czarnej porzeczki. Ja mogę jeść nawet samą, jest taka dobra.

Chałka idealna:
350g mąki pszennej typ. 500,550 lub 650
1/2 łyżeczki soli morskiej
40g masła 
170g mleka 0,5% tłuszczu
2 łyżki cukru
22g świeżych drożdży
1 jajko + 1 żółtko
dodatkowo:
jajko z odrobiną wody do posmarowania chałki
mak do posypania


Wieczorem dnia poprzedzającego pieczenie.
Mleko podgrzać tak by było letnie (nie może być gorące bo drożdże zginą). Do mleka dodać 1/2 łyżki cukru, drożdże i rozmieszać. Odstawić na 7 minut, by drożdże się rozbudziły.  Mąkę przesiać do miski. Dodać sól i zrobić dołek. Wlać rozbudzone drożdże, dodać pozostałe 1,5 łyżki cukru oraz jajko i żółtko. Masło rozpuścić w rondelku i zostawić by przestygło. Dolać masło i wszystko dokładnie wymieszać. Zagnieść ciasto. Powinno być dość kleiste, ale nie na tyle by uniemożliwiało to jego wyrabianie. W razie potrzeby podsypujemy podczas wyrabiania dosłownie odrobiną mąki. Wyrabiamy ciasto  przez ok 5 minut.
Wyrobioną kulę ciasta wkładamy do miski, przykrywamy czystą, wilgotną ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na godzinę by wyrosło.
Wyrośnięte ciasto odgazowujemy uderzając w nie pięścią, zakładamy kilka razy do środka i układamy w misce. Przykrywamy folią spożywczą lub ewentualnie aluminiową i wstawiamy do lodówki na noc.
W dniu wypieku.
Wcześnie rano (ja wstaję ok.5) wyciągamy ciasto z lodówki do ocieplenia i wracamy do łóżka :-)
Ok. 6:30 możemy formować chałkę.
Palcami z ciasta formujemy prostokąt, którego boki orientacyjnie mają mniej więcej 24 i 14 cm.
Wzdłuż dłuższego boku rozcinamy nożem ciasto na trzy paski, ale nie do samej góry. Górny koniec ciasta powinien pozostać złączony. Z tak przygotowanego ciasta zaplatamy warkocz.
Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia i przenosimy na niego uformowaną chałkę. Chałkę można przykryć wilgotną ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 1-2 godzin by wyrosła.
Ja wkładam do piekarnika i podgrzewam go odrobinę nie dobijając oczywiście do 50 stopni. 
Gdy chałka mocno wyrośnie smarujemy ją jajkiem roztrzepanym z łyżką wody i posypujemy makiem.
Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez ok. 30 minut.
Gotową chałkę wyjmujemy z pieca i studzimy na kratce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz