piątek, 31 marca 2017

Domowe burgery wołowe
















































Uwielbiamy burgery. Kiedy pytam moją córkę co najchętniej zje na obiad to są one jednym z pierwszych wyborów. W grę wchodzą jednak tylko burgery w wersji slow, zrobione w 100% z wołowiny.
Dziś przepis na podstawową wersję burgera, gdzie pierwsze skrzypce gra mięso.

Domowe hamburgery - przepis na 4 spore kanapki:

Burgery:
500g wołowiny  - udziec lub łopatka
300g wołowiny  - szponder, koniecznie tłusty bo o tzw. kruchy tłuszcz z tego elementu nam chodzi
1-1,5 łyżeczki nasion kolendry
2 ząbki czosnku
1 średnia cebula
2 łyżki wody lub bulionu (warzywnego lub wołowego)
1/2-1 łyżeczki czarnego mielonego pieprzu
sól 

Dodatki:
4 bułki do hamburgerów, najlepiej domowe
2 liście sałaty lodowej lub 4 sałaty masłowej
4 plastry pomidora malinowego
8 łyżeczek dobrego ketchupu
4-8 łyżeczek majonezu
1/4 cebuli pokrojonej w drobną kostkę
sałatka szwedzka lub plastry ogórka konserwowego - po ok 3-6 plasterków na kanapkę

Wołowinę zarówno udziec jak i szponder kroimy, a następnie mielimy. Kolendrę rozcieramy w moździerzu i dodajemy do mięsa. Cebulę i czosnek obieramy i ścieramy, cebulę na papkę, a czosnek na tartce o drobnych oczkach. Dorzucamy starte warzywa do mięsa. Doprawiamy całość kolendrą, pieprzem i solą. Ja na tę ilość mięsa dają 1 i 1/3 płaskiej łyżeczki soli. Na koniec dodajemy nieco wody lub wywaru i wyrabiamy masę. Najlepiej kilka razy ująć całą masę w ręce i z wysoka wrzucić do miski, wkładając w to nieco siły. Wyrabiamy masę 1-2 minuty, po czym odstawiamy na 30 minut do ocieplenia.

Bułki rozkrawamy na pół.
Sałatę myjemy i osuszamy. W przypadku masłowej używamy do hamburgerów całych liści, gdy korzystamy z lodowej kroimy ją w paseczki.
Cebulę drobno kroimy.
Pomidora kroimy w niezbyt cienkie plastry.
Plastry ogórków odsączzamy dobrze z zalewy na sitku

Rozgrzewamy patelnię grillową. Z mięsa formujemy 4 kotlety, spłaszczamy je nieco, poklepujemy otwartą dłonią wierzch każdego i nacinamy tępą stroną ostrza noża w kratkę. Do formowania kotletów nie używamy oleju ani oliwy, nie natłuszczamy dłoni ponieważ ma to negatywny wpływ na ostateczną strukturę burgera.
Układamy na rozgrzanej patelni naciętą strono do dołu i smażymy przez ok. 6 minut, po czym przewracamy. Zanim przewrócimy naciąć w podobny sposób wierzch. Z drugiej strony smażymy również 6-7 minut. Na koniec wyłączamy palnik i zostawiamy kotlety na patelni.
W czasie gdy burgery się smażą podgrzewamy bułki, po czym na spód każdej nakładamy po łyżeczce majonezu i ketchupu, sałatę, pomidora (oprószamy go solą i ewentualnie pieprzem), cebulę oraz ogórki. Na ogórkach układamy burgera. na wewnętrznej stronie, wierzchniej części bułki rozsmarowujemy ketchup i ewentualnie majonez. Składamy burgera, dociskamy górną część bułki i zajadamy.






środa, 29 marca 2017

Babeczki z kremem orzechowo-czekoladowym

















































Jeśli szukacie zdrowych słodkości to te babeczki są idealne. Zasługują na to miano głównie za sprawą kremu, który znajduje się na wierzchu. Jest pełen składników mineralnych, witamin i wartościowych tłuszczy, a przy tym nie dodajemy do niego ani grama cukru. Czy jest słodki? Jest obłędnie słodki, dlatego jedna babeczka do kawy w zupełności wystarczy. Czy to wiele kalorii? Jedna babeczka to ok. 266 kcal czyli jak na "coś do kawy" to wcale nie tak wiele. Krem zainspirowany został przepisami na domową nutellę ze strony jadlonomia.com

Babeczki bananowe z kremem orzechowo-czekoladowym (12 babeczek):
Ciasto:
125g miękkiego masła
180g mąki pszennej tortowej
2 łyżeczki ciemnego kakao 
2 średnie jajka
30g brązowego cukru
150g mleka 0,5% tłuszczu
2 średnie bardzo dojrzałe banany
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Krem:
100g orzechów laskowych
100g daktyli suszonych
1 i 1/3 szklanki wrzątku 
2 łyżki ciemnego kakao

Dodatkowo:
2 łyżeczki cukrowej posypki

Daktyle zalać gorącą wodą i odstawić. Piekarnik rozgrzać do 200 stopni. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, wysypać na nią orzechy, wstawić do rozgrzanego pieca i prażyć 7 minut. Wyjąć, przesypać na talerz i zostawić do przestudzenia.
Temperaturę w piekarniku zmniejszyć do 170 stopni.
Daktyle odcedzić zachowując wodę z moczenia. Do pojemnika blendera włożyć daktyle oraz orzechy obłuszczone pobieżnie z resztek przypieczonej skórki. Dolać pół szklanki wody z moczenia daktyli, dosypać kakao i zmiksować blenderem na gładką pastę.

Masło pokroić w kostkę i zostawić w misce na pół godziny by się ociepliło. Dodać do niego cukier i utrzeć mikserem na gładką masę, następnie dodawać po jednym jajku i dokładnie wymieszać za każdym razem. Banany umyć, obrać i na talerzu rozgnieść ich miąższ widelcem na papkę.  Do połączonych masła, cukru i jaj dosypywać po łyżce mąki z proszkiem do pieczenia i kakao. Kiedy wmieszamy już wszystkie suche składniki dolać mleko oraz pogniecione banany i raz jeszcze wymieszać do połączenia składników.
Do foremki na muffiny włożyć papierowe papilotki. Nalewać po ok. 2 łyżki masy, wstawić foremkę do piekarnika i piec 22-23 minuty. Wyjąć, ostudzić na kratce, następnie dekorować kremem i ewentualnie cukrową posypką.

1 babeczka to ok. 266 kcal
5,08 g białka
15,46 g tłuszczu
26,59 g węglowodanów
2,29 g błonnika
48,12 mg wapnia
37,37 mg magnezu
1,16 mg żelaza
0,71 mg cynku
0,06 mg witaminy B1
0,12 mg witaminy B2
0,08 mg witaminy B6
0,15 µg witaminy B12
2,42 mg witaminy C

poniedziałek, 27 marca 2017

Ciasto cytrynowe z owocami leśnymi

















































Tęsknię za ciepłem i owocami lata, dlatego sięgnęłam kolejny raz po mrożone owoce. Tym razem jednak zamiast zdrowego koktajlu, upiekłam ciasto. Miękkie, wilgotne, pyszne.

Ciasto cytrynowe z owocami leśnymi:
Ciasto:
140g mąki tortowej + 1-2 łyżki do obtoczenia owoców

110g cukru pudru
3 średnie jajka
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
sok z połowy cytryny
skórka z 1 cytryny - Przed starciem skórki umyć i wyparzyć  cytrynę. Ścieramy tylko żółtą warstwę skórki.
100g owoców świeżych lub mrożonych (maliny, jeżyny, jagody - ja pomieszałam te owoce, można użyć np. tylko jagód lub malin) 
szczypta soli

Lukier:
sok z połowy cytryny
cukier puder - tyle ile zabierze sok
ewentualnie kilka jagód do zabarwienia lukru

Masło wyjąć z lodówki, pokroić w kostkę, wrzucić do miski i zostawić na kuchennym blacie na 30 minut. Wyjąć z lodówki jajka i również pozostawić do ocieplenia.
Piekarnik rozgrzać do temperatury 170 stopni.
Keksówkę o wymiarach 10/20cm wyłożyć papierem do pieczenia.
Mąkę przesiać z dodatkiem proszku do pieczenia i szczypty soli.
Jajka wybić do 3 szklanek.
Do masła dodać cukier i ucierać mikserem do czasy gdy dobrze się połączą i utworzą puszystą masę. Następnie dodawać po jednym jajku i każde dokładnie wmieszać do masy.
Mąkę dodajemy po jednej łyżce i dokładnie mieszamy. Na koniec dodajemy sok i skórkę cytrynową.
Owoce świeże, bądź zamrożone obtaczamy w mące i wrzucamy do masy. Delikatnie mieszamy łyżką i przekładamy ciasto do przygotowanej foremki. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy przez 45-55 minut. Ja piekę w opcji góra-dół bez termoobiegu.

Upieczone ciasto wyjąć na kuchenną kratkę i pozostawić do ostudzenia.
Wycisnąć sok z połowy cytryny i dodawać stopniowo cukier puder, aż do uzyskania gęstego, ale wciąż nieco płynnego lukru. Można dodać przetarte przez małe sitko jagody by nadać mu różowy kolor.
Gotowym lukrem polać wierzch ciasta i zostawić by stężał.
Można tężejący lukier dodatkowo posypać skórką cytrynową. 



sobota, 25 marca 2017

Pizza na zakwasie

















































Pizza w domu to żadna nowość. Nie znam osobiście nikogo, kto przynajmniej raz nie próbowałby zrobić jej samodzielnie. Nie będzie to więc przepis odkrywczy, ale nieco inny od tradycyjnego. W zamian za część drożdży piekarskich użyłam dzikich drożdży w postaci żytniego zakwasu. Ciasto przez noc leżakowało w lodówce co naprawdę dobrze wpłynęło na jego strukturę. Dodatki proste bo pizza to prosta potrawa. Wystarczy sos pomidorowy, mozzarella i świeża bazylia.
Zimą sos robię z krojonych pomidorów puszkowych lub takich z kartonika. Duszę z odrobiną oliwy, soli morskiej i niestety często dodatkiem cukru, ponieważ pomidory w puszkach i kartonach często są zbyt kwaśne.
Latem na dwa placki starczą trzy pomidory malinowe obrane i oczyszczone z nasion. Kroję miąższ w drobną kostkę i duszę z dodatkiem oliwy z oliwek i odrobiny soli. Dobrze jest taki prawie gotowy sos przetrzeć przez sito, żeby był gładki. Potem wystarczy tylko solidnie odparować resztę wody, żeby był odpowiednio gęsty.

Pizza na zakwasie - przepis (składniki na 2 małe pizze):
Ciasto:
50g zakwasu żytniego odkarmionego 8-12 godzin wcześniej (rano wystarczy do porcji zakwasu dodać 100g mąki żytniej oraz 125g letniej przegotowanej wody, wymieszać i zostawić w ciepłym miejscu do wieczora)
300g mąki pszennej chlebowej typ 750
150g letniej wody
2 g świeżych drożdży piekarskich
1 łyżeczka soli morskiej

Sos:
krojone pomidory w puszce lub kartonie lub 3 pomidory malinowe w sezonie (z 1 puszki lub kartonika wychodzi sos na 4 pizze - jeśli zostanie można przechowywać go 3 dni w lodówce lub zamrozić).
sól morska
1 łyżka oliwy z oliwek 
cukier - tylko w sytuacji jeśli pomidory z puszki czy kartonu są zbyt kwaśne, wtedy dodajemy do według uznania - ok. 1 łyżeczki

Dodatki:
90g mozzarelli (3/4 kulki)
świeża bazylia


Pomidory krojone przełożyć do rondla (świeże sparzyć, obrać, oczyścić z nasion, pokroić w kostkę), dodać oliwę, sól i ewentualnie cukier. Dusić 15-20 minut. Przetrzeć przez gęste sito, następnie odparować sos.

Mozzarellę pokroić w cienkie plastry. Ja użyłam swojej mozzarelli, na którą przepis pojawił się niedawno na blogu. Nie topi się ona tak dobrze jak mozzarella ze sklepu. Jeśli miałabym porównać jej stopień topienia się do innego sera to byłby to oscypek.

Mąkę wsypać do miski, dodać sól, drożdże, zakwas oraz wodę. Wymieszać i zagnieść ciasto. Ciasto wyrabiać przez 5-10 minut. Staramy się nie podsypywać mąką, jeśli jest konieczność używamy dosłownie odrobiny mąki. Wyrobioną kulę ciasta wkładamy do miski, przykrywamy czystą, wilgotną ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 1,5-2 godziny do wyrośnięcia. Wyrośnięte ciasto składamy kilka razy do środka jak kopertę, przykrywamy szczelnie folią spożywczą i wkładamy na noc do lodówki. Na 2 godziny przed pieczeniem wyjmujemy ciasto z lodówki do ocieplenia. Na 20 minut przed pieczeniem formujemy dwa placki.
Rozgrzewamy piekarnik do maksimum (u mnie 250 stopni). W piekarniku rozgrzewamy blachę lub kamień do pizzy. Pizzę smarujemy sosem pomidorowym, układamy na wierzchu plastry mozzarelli i wkładamy do pieca, Pieczemy 7-9 minut.
Podajemy posypaną listkami bazylii.

czwartek, 23 marca 2017

Domowa mozzarella - przepis



















































Kto myśli, że porzuciłam robienie serów, jest w błędzie. Miałam tylko przerwę, ponieważ dużo pracuję nad kolejnymi zdjęciami i czasem brakuje tchu. 
Dziś jednak postanowiłam zrobić szybką domową mozzarellę. Kto chce zacząć przygodę z serami polubi ten przepis. Jest prosty, na efekt nie trzeba długo czekać i można się później cieszyć np. pizzą z dodatkiem własnoręcznie zrobionej mozzarelli. Ja moją zrobiłam właśnie z myślą o pizzy. Nie będzie to zwykła pizza bo ciasto zrobiłam już wczoraj, na zakwasie i przez noc wypoczywało w lodówce. Będzie też sos z pomidorów cherry, które wprost eksplodują słodyczą. Na wierzch świeża bazylia i nie trzeba nic więcej. Rozgadałam się o następnym przepisie, a najpierw trzeba przecież zrobić ser.

Domowa mozzarella składniki na jedną sporą kulkę:
-2 litry świeżego mleka (prosto od krowy lub takiego, które jest przechowywane w sklepie w lodówkach. Jeśli kupujemy w sklepie wybieramy mleko o zawartości 2% tłuszczu)
-chlorek wapnia (potrzebny jeśli korzystamy z mleka sklepowego) - ilość mieszcząca się na końcu noża, mniej więcej tyle proszku ile wykruszylibyście z jednej małej tabletki)
-podpuszczka w płynie - ilość według wskazówek na opakowaniu - u mnie 1 kropla na 1 litr, w związku z czym użyła dwóch kropel. 
-3/4 łyżeczki kwasku cytrynowego
sól niejodowana



Potrzebujemy dwóch dużych garnków w tym jednego z pokrywką, łyżki cedzakowej, długiego ostrego noża, kilku małych łyżeczek, 3 szklanek, termometru i sitka. Wszystkie narzędzia wyparzamy. Ja do garnka z pokrywką wlewam wrzątek, wsadzam drobne przedmioty, przykrywam i gotuję 2-3 minuty. Wylewam wodę i rozkładam narzędzia na blacie obok kuchenki. Blat oczywiście wcześniej starannie umyty i wytarty czystą ściereczką do sucha. 

W garnku z pokrywką umieszczam mleko. Odlewam do szklanki 2-3 łyżki zimnego mleka, mieszam w nim chlorek wapnia. Do pozostałych dwóch szklanek nalewam po 3 łyżki wrzątku i zostawiam do ostudzenia.
Mleko podgrzewam do temperatury 32 stopni, dodaję chlorek wapnia i mieszam.

Do jednej szklanki z wodą dodaję kwasek cytrynowy, do drugiej podpuszczkę. Do mleka wlewam kwasek, mieszam dokładnie, następnie wlewam podpuszczkę i mieszam przez pół minuty łyżką cedzakową, zagarniając mleko od spodu garnka do góry. Przykrywam i zostawiam na 20-30 minut, żeby powstał skrzep.  Gotowy skrzep kroję nożem na kwadraty o boku 1-2cm. 
Pokrojony skrzep podgrzewam na wolnym ogniu, delikatnie mieszając do momentu gdy osiągnie temperaturę 40 stopni. Wyłączam palnik i mieszam jeszcze przez 2 minuty.  Po tym czasie przelewam przez gęste sito. (Można zachować serwatkę na domową ricottę).

W drugim garnku podgrzewam wodę do temperatury 87-90 stopni.  Do gorącej wody wkładam sitko z odcedzonym skrzepem i podgrzewam do czasu gdy skrzep osiągnie temperatury 57 stopni. Wtedy wyjmuję sitko, czekam moment by nieco przestygł, oprószam ¾ łyżeczki soli morskiej i wygniatam. Co kilka chwil zanurzam skrzep ponownie wraz z sitkiem w gorącej wodzie na 10 sekund i ponownie wyjmuję, wygniatam, rozciągam. Po 4-5 razach konsystencja skrzepu zaczyna być gładsza błyszcząca, nieco rozciągliwa. Wygniatam i rozciągam 8-10 razy, aż do uzyskania gładkiej masy serowej. Formuję kulkę i zostawiam na sitku do ostudzenia.
Do słoika wlewam 350ml wrzątku, dodaję 1 łyżeczkę soli morskiej i dokładnie mieszam. Do wystudzonej solanki wkładam ser i przechowuję w lodówce do 7 dni.






 

piątek, 10 marca 2017

Kasza gryczana z bakłażanem, cukinią i suszonymi pomidorami
















































Dużo uwagi poświęcam ostatnio kaszom, ale dotychczas nie pojawił się tutaj mój ulubiony przepis na kaszę gryczaną. Idealnie pasują do niej warzywa takie jak bakłażan, cukinia czy papryka. Tej ostatniej w tym przepisie nie ma, za to są suszone pomidory. Na wierzch koniecznie odrobina ulubionego sera. Najlepiej by była to feta, bryndza lub kozia rolada. Nieco posiekanej natki pietruszki i pyszny posiłek gotowy. Można zjeść na ciepło i na zimno, można jako samodzielny posiłek lub jako dodatek do mięsa. Jeśli chcecie spakujcie tę kaszę do słoika i zabierzcie do pracy lub na uczelnię, sprawdzi się jako zdrowy lunch.

Kasza gryczana z bakłażanem, cukinią i suszonymi pomidorami (składniki na 2 porcje):
160g kaszy gryczanej palonej
1 średni bakłażan
1 średnia cukinia (250g)
1 ząbek czosnku
10 suszonych pomidorów z zalewy
2 łyżki oliwy z oliwek
40g sera feta
2 łyżeczki posiekanej natki pietruszki
sól, świeżo mielony czarny pieprz

Warzywa umyć. Bakłażana pokroić w niezbyt grube plastry, oprószyć każdy solą z obu stron i zostawić na 30 minut. Po upływie tego czasu opłukać i osuszyć papierowym ręcznikiem lub czystą ściereczką, następnie pokroić w dużą kostkę. Cukinię pokroić w plastry, a później każdy na cztery części. Kawałki suszonych pomidorów odsączyć z zalewy i pokroić w paski. Listki natki niezbyt drobno posiekać. Czosnek obrać i pokroić w cienkie plasterki. Na dużej patelni rozgrzać oliwę, dodać bakłażana i smażyć ok. 4-5 minut, gdy zmięknie i miejscami się zrumieni dorzucić cukinię i czosnek. Oprószyć całość solą i pieprzem. Smażyć jeszcze 1-2 minuty. 

Odmierzyć potrzebną ilość kaszy. Kaszą zalać wrzątkiem (1,5 szklanki) i dodać 0,5 łyżeczki soli morskiej, Gotować pod przykryciem ok. 8-9 minut. Odlać ewentualny nadmiar wody, przykryć i zostawić na minutę. Do gorącej kaszy dodać podsmażone warzywa, suszone pomidory i dobrze wymieszać. Podawać posypane pokruszonym serem i posiekaną natką pietruszki.

1 porcja kaszy z warzywami to ok. 554 kcal
18,32g białka
25,11g tłuszczu
63,67g węglowodanów
9,32g błonnika
126,57 mg wapnia
228,71 mg magnezu
3,84 mg żelaza
3,79 mg cynku
0,63 mg witaminy B1
0,21 mg witaminy B2
0,76 mg witaminy B6
0,16 µg witaminy B12
25,08 mg witaminy C

Zwróćcie uwagę, że porcja tej potrawy to wielka obfitość magnezu, cynku oraz witamin z grupy B.

czwartek, 9 marca 2017

Chałka idealna

















































Idealna na niedzielne śniadanie. Z dżemem, miodem lub samym masłem. Raz na jakiś czas w sobotni wieczór zagniatam ciasto, żeby w niedzielę na śniadanie upiec takie cudo. W całym domu obłędnie pachnie ciastem drożdżowym, a zapach wabi moją córkę do kuchni. Choć powinna przestygnąć, rzadko się to udaje. Wszyscy chcą już, teraz, natychmiast, choć kawałek. Koniecznie z dżemem z czarnej porzeczki. Ja mogę jeść nawet samą, jest taka dobra.

Chałka idealna:
350g mąki pszennej typ. 500,550 lub 650
1/2 łyżeczki soli morskiej
40g masła 
170g mleka 0,5% tłuszczu
2 łyżki cukru
22g świeżych drożdży
1 jajko + 1 żółtko
dodatkowo:
jajko z odrobiną wody do posmarowania chałki
mak do posypania


Wieczorem dnia poprzedzającego pieczenie.
Mleko podgrzać tak by było letnie (nie może być gorące bo drożdże zginą). Do mleka dodać 1/2 łyżki cukru, drożdże i rozmieszać. Odstawić na 7 minut, by drożdże się rozbudziły.  Mąkę przesiać do miski. Dodać sól i zrobić dołek. Wlać rozbudzone drożdże, dodać pozostałe 1,5 łyżki cukru oraz jajko i żółtko. Masło rozpuścić w rondelku i zostawić by przestygło. Dolać masło i wszystko dokładnie wymieszać. Zagnieść ciasto. Powinno być dość kleiste, ale nie na tyle by uniemożliwiało to jego wyrabianie. W razie potrzeby podsypujemy podczas wyrabiania dosłownie odrobiną mąki. Wyrabiamy ciasto  przez ok 5 minut.
Wyrobioną kulę ciasta wkładamy do miski, przykrywamy czystą, wilgotną ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na godzinę by wyrosło.
Wyrośnięte ciasto odgazowujemy uderzając w nie pięścią, zakładamy kilka razy do środka i układamy w misce. Przykrywamy folią spożywczą lub ewentualnie aluminiową i wstawiamy do lodówki na noc.
W dniu wypieku.
Wcześnie rano (ja wstaję ok.5) wyciągamy ciasto z lodówki do ocieplenia i wracamy do łóżka :-)
Ok. 6:30 możemy formować chałkę.
Palcami z ciasta formujemy prostokąt, którego boki orientacyjnie mają mniej więcej 24 i 14 cm.
Wzdłuż dłuższego boku rozcinamy nożem ciasto na trzy paski, ale nie do samej góry. Górny koniec ciasta powinien pozostać złączony. Z tak przygotowanego ciasta zaplatamy warkocz.
Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia i przenosimy na niego uformowaną chałkę. Chałkę można przykryć wilgotną ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 1-2 godzin by wyrosła.
Ja wkładam do piekarnika i podgrzewam go odrobinę nie dobijając oczywiście do 50 stopni. 
Gdy chałka mocno wyrośnie smarujemy ją jajkiem roztrzepanym z łyżką wody i posypujemy makiem.
Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez ok. 30 minut.
Gotową chałkę wyjmujemy z pieca i studzimy na kratce.

niedziela, 5 marca 2017

Smoothie bowl - różowe i żółte


















































Koktajl podany w miseczce z płatkami i dodatkowymi owocami, czyli hitowy smoothie bowl.
Doskonały start o poranku, ale równie dobry jako zdrowy deser. Modyfikacjom nie ma końca, więc te miseczki, które dziś przedstawiam potraktujcie jako inspirację do własnych eksperymentów.

Truskawka - banan - kiwi - pomarańcza (składniki na 1 porcję):
100g mrożonych truskawek (w sezonie świeżych)
1/2 kiwi
1/2 szklanki soku pomarańczowego (optymalnie wyciskanego)
30g jeżyn (świeżych lub mrożonych)
1 łyżka wiórków kokosowych
2 łyżki płatków owsianych

Truskawki wyjąć 20 minut wcześniej z zamrażalnika (świeże umyć u urwać listki), przełożyć do pojemnika blendera. Dodać obranego, pokrojonego na kawałki banana, obrane i pokrojone kiwi oraz sok pomarańczowy. Zmiksować owoce, następnie przetrzeć przez gęste sito (pozbywamy się twardych pestek truskawek i kiwi). Koktajl wlać do miseczki, posypać wiórkami kokosowymi, płatkami owsianymi i jeżynami.

1 porcja to ok. 341 kcal 
6,05 g białka
6,43 g tłuszczu
64,72 g węglowodanów
7,7 g błonnika
64,53 mg wapnia
102,55 mg magnezu
2,82 mg żelaza
1,05 mg cynku
0,22 mg witaminy B1
0,29 mg witaminy B2
0,67 mg witaminy B6
168,95 mg witaminy C



Mango - banan - mleko kokosowe (składniki na 2 porcje):
1 dojrzałe mango
2 średnie banany
200g mleczka kokosowego
2 łyżki wiórków kokosowych
1 kiwi
4 łyżki płatków owsianych

Owoce umyć i obrać. Mango pokroić w kostkę, banany na plasterki. W pojemniku blendera umieścić banany i mango, wlać mleko kokosowe i zmiksować na gładką masę. Wlać do miseczek. Kiwi obrać, pokroić w plasterki. Wierzch koktajlu posypać płatkami owsianymi, kokosem i ułożyć plastry kiwi.

W porcja koktajlu to ok. 350 kcal
5,67 g białka
6,39 g tłuszczu
67,44 g węglowodanów
8,95 g błonnika
68,15 mg wapnia
128,02 mg magnezu
2,61 mg żelaza
1,18 mg cynku
0,25 mg witaminy B1
0,69 mg witaminy B2
0,73 mg witaminy B6
74,52 mg witaminy C

czwartek, 2 marca 2017

Czekoladowe ciasto bananowe bez cukru

Od zawsze wolałam gotować niż piec, ale teraz powoli zaczyna się to zmieniać. Pieczenie ciasta staje się coraz większą przyjemnością, porównywalną do tej której dostarcza mi gotowanie.
Ciasto idealne powinno być pyszne, niezbyt słodkie i proste w przygotowaniu. 
Takie są zazwyczaj chlebki bananowe. 
Odpowiednio słodkie, wilgotne, przyjemne. Podobno długo zachowują świeżość, ale nigdy nie było mi dane tego sprawdzić. Jeśli uda Wam się zachować kawałek można spakować je dziecku do szkoły lub zabrać ze sobą do pracy. W tym przepisie nie używamy cukru, a część mąki pszennej można zastąpić gryczaną. Miód można pominąć. Gorzkie kakao, słodka pasta z daktyli i dojrzałe banany. To połączenie sprawia, że ciasto jest bardzo aromatyczne. Do mieszania ciasta wystarczy łyżka. 

Czekoladowe ciasto bananowe bez cukru:
1,5 szklanki mąki pszennej
2 jajka
60g masła
1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
60g suszonych daktyli
3 bardzo dojrzałe banany
szczypta soli
1 łyżka miodu wielokwiatowego
3 łyżki ciemnego kakao

Daktyle zalać wrzątkiem tak by były zakryte i pozostawić na 30 minut. 
Masło roztopić i pozostawić do ostudzenia.
Mąkę przesiać do miski, dodać proszek do pieczenia ,sodę oraz kakao. 
Banany umyć, obrać i rozgnieść na talerzu widelcem. Jajka wybić do miski i rozmieszać widelcem.  
Do suchych składników wlać masło, masę jajeczną, dodać banany oraz miód. Wodę z daktyli odlać pozostawiając jednak odrobinę na dnie. Zmiksować daktyle blenderem i powstała pastę dodać do pozostałych składników. 
Ciasto wymieszać dokładnie łyżką. 
Piekarnik rozgrzać do temperatury 170 stopni.
Niezbyt dużą keksówkę wyłożyć papierem do pieczenia i przełożyć do niej masę. Ciasto piec przez ok.50-60 minut do tzw. suchego patyczka. Wystudzić na kratce. Najlepiej upiec dzień wcześniej. 


Całe ciasto to 8 porcji.
Każda z nich to 245 kcal
5,36 g białka
8,67 g tłuszczu
36,47 g węglowodanów
2,19 g błonnika
24,74 mg wapnia
1,3 mg żelaza
38,81 mg magnezu
0,71 mg cynku
0,06 mg witaminy B1
0,15 mg witaminy B2
0,19 mg witaminy B6
0,2 μgwitaminy B12
4,31 mg witaminy C