niedziela, 12 maja 2019

Sałatka wiosenna z halloumi, truskawkami i kwiatami



Wiosna w tym roku deszczowa, przynajmniej u mnie. Była już pierwsza burza, był już grad. Deszczowe dni przeplatają się ze słonecznymi, a taka pogoda zdecydowanie służy przyrodzie. Ptaki śpiewają niemal przez całą dobę, z naprawdę krótką nocną przerwą, która kończy się zanim jeszcze wstanie słońce. Zieleń jest cudownie soczysta, a kolejne rośliny zakwitają, dzięki czemu gdziekolwiek nie pójdę, czuję upojny słodki zapach. Wystarczyło więc iść na krótki spacer, żeby znaleźć całe mnóstwo jadalnych kwiatów do udekorowania sałatki.  Jest tu fiołek trójbarwny, chaber bławatek, bzy lilaki i płatki róży cukrowej.

Sałatka wiosenna z serem halloumi i kwiatami:
3 plastry sera halloumi o grubości 0,5-1cm
2-3 truskawki
garść roszponki
1 łyżka oleju rzepakowego
1 łyżka octu balsamicznego
sól, pieprz, 1/4 łyżeczki miodu spadziowego

Ser halloumi usmażyła na suchej patelni na złoty kolor z obu stron. Truskawki umyłam i pokroiłam na kawałki. Roszponkę umyłam i osuszyłam na ściereczce.
Składniki sosu wlałam do słoika, doprawiłam do smaku solą i pieprzem, zakręciłam i dokładnie wymieszałam.
Składniki sałatki ułożyłam na talerzu, udekorowałam kwiatami jadalnymi i polałam sosem.  
Używając w kuchni kwiatów zawsze starannie upewnijcie się, czy wybrane przez Was gatunki są na pewno jadalne.


czwartek, 9 maja 2019

Sorbet rabarbarowy i kruche ciasto z truskawkami


Kto jeszcze nie jadł sorbetu z rabarbaru, powinien niezwłocznie nadrobić. Dotychczas naszym ulubieńcem był sorbet z czerwonych porzeczek. Teraz ma jednak poważnego konkurenta.
Można go podać w miseczce lub wafelku, ale można jak ja pójść o krok dalej i upiec do niego kruche ciasto z truskawkami. 
Jaką opcję wybierzecie?

Sorbet z rabarbaru:
500g rabarbaru
250g cukru
2 łyżki soku z cytryny
80g wody

Rabarbar umyłam i pokroiłam na 2 cm plasterki. Wrzuciłam do garnka razem z cukrem, dolałam wody, przykryłam i zagotowałam. Gotowałam pod przykryciem 10 minut, następnie odstawiłam do ostudzenia. Wystudzony rabarbar wraz z powstałym syropem przelałam do pojemnika blendera, dodałam sok z cytryny i zmiksowałam starannie na gładką pulpę. Wlałam do plastikowej miseczki, przykryłam i odstawiłam do zamrażalnika na noc.

Ciasto kruche z truskawkami:
Ciasto:
180g mąki pszennej
135g zimnego masła
40g cukru
szczypta soli
1 jajko
35g mąki ziemniaczanej
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia 

Owoce:
600-700g oczyszczonych i umytych owoców (u mnie truskawki)
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1 - 1,5 łyżki cukru

Kruszonka:
75g mąki pszennej
65g masła
25g mąki ziemniaczanej
25g cukru


Ciasto:
Do miski wsypałam mąki, cukier, szczyptę soli oraz proszek do pieczenia. Dodałam jajko i pokrojone w kosteczkę zimne masło. Zagniotłam ciasto, następnie rozwałkowałam i wyłożyłam nim spód wyłożonej papierem do pieczenia blachy o wymiarach 24/30cm.
Nakłułam widelcem w kilku miejscach i odstawiłam blachę z ciastem do lodówki na 35 minut.

Owoce pokroiłam na ćwiartki i oprószyłam mąką ziemniaczaną.

Piekarnik rozgrzałam do temperatury 180 stopni C. Schłodzoną blachę z ciastem wstawiłam do piekarnika i piekłam sam spód przez ok. 15 minut. Podczas gdy się podpiekał przygotowałam kruszonkę. 
Suche składniki kruszonki wsypałam do miski, dodałam pokrojone w kosteczkę masło i rozkruszałam palcami mieszając je przy tym z suchymi składnikami tak, że powstały większe i drobniejsze grudki ciasta. 
Wyjęłam podpieczony spód, rozłożyłam równomiernie owoce, oprószyłam je cukrem i posypałam przygotowaną kruszonką. Wstawiłam do pieca i piekłam kolejnych 30-35 minut. Wyjęłam i pozostawiłam do ostudzenia.






wtorek, 30 kwietnia 2019

Łąka i sernik w szklance z rabarbarem


Moje dzieciństwo pachniało łąką. Mokrą od deszczu łąką która graniczyła z lasem, gdzie zbierałam z rodzicami grzyby. Ciepłą letnią łąką, przez którą szło się nad rzekę w czasie wakacji spędzanych na wsi. Przykurzonym trawnikiem za blokiem, na którym rozkładałyśmy z koleżanką gruby koc, żeby siedzieć na nim do wieczora i szyć ubrania dla lalek. 
Podglądanie robaków, zrywanie najgrubszych źdźbeł trawy żeby spróbować na nich grać, plecenie wianków z kwiatów mniszka, liczenie kropek biedronkom, zrywanie liści babki na stłuczone kolano i poszukiwanie czterolistnej kończyny na szczęście.

Całe życie w trawie.

Teraz układam w niej szklankę z deserem. Zdjęcia robię późnym popołudniem,pod parasolem, klęcząc w mokrej plątaninie świeżej trawy. Jest soczyście zielona, bo deszcz pada nieprzerwanie od dwóch dni. Wiosna z deszczem jest najpiękniejsza. Ślimaki stadami wychodzą z kryjówek, wędrują po mokrej ziemi, wspinają się na najdorodniejsze źdźbła traw, liście i pędy. Moczą skorupki i chrupią napęczniałe od soków roślinne tkanki. Rozśpiewane ptaki sfruwają do kałuż spić kilka kropel wody i zażyć beztroskiej kąpieli.
Idźcie czasem na łąkę albo chociaż na trawnik i posłuchajcie w ciszy co w trawie piszczy.

Sernik w szklance z rabarbarem, różą i migdałami - 2 porcje:
2 łyżki płatków owsianych
6 łyżek półtłustego twarogu
2 łyżeczki konfitury z płatków róży
2 łodygi rabarbaru
2 łyżki cukru
4 łyżki wody
20g migdałów obranych ze skórki, posiekanych i uprażonych na suchej patelni
3 truskawki

Rabarbar umyłam, pokroiłam na małe kawałki, wrzuciłam na patelnię dodałam wodę, cukier i zagotowałam. Gotowałam 2-3 minuty aż zmiękł (w razie potrzeby można dodać jeszcze kilka łyżek wody). Do szklanek nasypałam płatków owsianych, nałożyłam połowę twarogu, konfiturę różaną, pozostały twaróg. Na wierzch nałożyłam uduszony z cukrem rabarbar i posypałam prażonymi kawałkami migdałów. 
Udekorowałam świeżymi truskawkami.

poniedziałek, 29 kwietnia 2019

Wegańskie drożdżówki różane z owocami


Dla tych którzy nie mogą lub nie chcą jeść produktów mlecznych, a lubią rozpływające się w ustach i delikatne maślane drożdżówki, przygotowałam przepis na wegańskie słodkie bułki. 
Smakiem nie ustępują tym tradycyjnym, a to dzięki dodatkowi odrobiny bezwonnego oleju i mleka roślinnego.
Nadzienie skrywa dodatkową niespodziankę, ponieważ oprócz truskawek lub/i rabarbaru, drożdżówki posmarowane są odrobiną konfitury różanej. 
Ten drobiazg sprawia, że drożdżówki smakują niesamowicie i są absolutnie wyjątkowe.


Wegańskie drożdżówki z konfiturą różaną i truskawkami/rabarbarem - przepis na 6 drożdżówek:
Ciasto:
300g mąki pszennej
100g mleka migdałowego (może być inne mleko roślinne)
50g letniej wody
10g świeżych drożdży
1 łyżka oleju kokosowego (można użyć rzepakowego lub z pestek winogron)
40g cukru trzcinowego + 1 łyżeczka do rozbudzenia drożdży
szczypta soli

Nadzienie:
9-10 truskawek (można użyć pokrojonego na 1cm odcinki rabarbaru lub pomieszać truskawki z rabarbarem)
3 łyżeczki płatków róż utartych z cukrem (można kupić w dużych hipermarketach, których nazwa zaczyna się na literę "A")
3 łyżeczki cukru trzcinowego do posypania

Do posmarowania brzegów:
1 łyżka mleka roślinnego (ja użyłam migdałowego)
1 łyżeczka cukru trzcinowego

Lukier:
2 łyżki cukru pudru
1-2 łyżeczki wody

Mleko migdałowe podgrzewam tak by było letnie, dodaję letnią wodę, łyżeczkę cukru oraz drożdże. Mieszam i odstawiam na 5 minut. Do miski wsypuję mąkę, dodaję sól, a następnie rozbudzone drożdże oraz olej. Mieszam, a następnie zagniatam ciasto. Wyrabiam je przez ok. 5 minut, nie podsypuję mąką.
Wyrobioną kulkę ciasta wkładam do miski, przykrywam wilgotną ściereczką i odstawiam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok. 40 minut.
Wyrośnięte ciasto dzielę na 6 części. Z każdej formuję kulkę, a następnie spłaszczam i rozciągam tworząc płaskie bułeczki o średnicy ok 10 cm. Układam je na wyłożonej papierem do pieczenia blasze w nie mniej niż 2-3 cm odstępach.
Na środku każdej bułeczki rozsmarowuję porcję konfitury różanej, pamiętając by zostawić 1cm wolny brzeg. Następnie nakładam pokrojone na kawałki truskawki lub/i rabarbar i zostawiam do wyrośnięcia na ok. 30-35 minut. 
Rozgrzewam piekarnik do temperatury 180 stopni C. Tuż przed włożeniem drożdżówek do piekarnika posypuję nadzienie cukrem trzcinowym oraz smaruję brzegi mieszaniną mleka roślinnego i cukru. 
Piekę 13-18 minut, do czasu gdy brzegi zaczną się ładnie rumienić.

Przygotowuję lukier stopniowo dodając niewielkie ilości wody do cukru pudru (Wbrew pozorom do zrobienia lukru trzeba bardzo niewiele płynu. Jeśli od razu dodacie go dużo może się okazać, że skończycie z wielką miską lukru.) Lukier powinien być płynny, ale nie zbytnio lejący, gdyż wtedy spłynie z drożdżówek.

Lekko przestudzone drożdżówki polewam lukrem.

Do przygotowania drożdżówek można też użyć wiśni, czereśni, czy jabłek. 


niedziela, 28 kwietnia 2019

Pizza z pesto i szparagami


Skoro już jestem amatorką szparagów i pizzy, nie może wiosną zabraknąć no moim stole połączenia jednego z drugim. Dziś moi drodzy pizza bianca z zielonym pesto i szparagami.

Pizza ze szparagami i pesto - przepis na 2 nieduże pizze:
ciasto:
250g mąki pszennej typ "00", chlebowej lub ewentualnie innej mąki pszennej (typ 650, a w ostateczności 550)
1/2 szklanki letniej wody
12g świeżych drożdży
3/4 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki cukru

W letniej wodzie rozprowadzam drożdże z cukrem i odstawiam na kilka minut. Mąkę wsypuję do miski i dodaję do niej sól. Gdy drożdże zaczną pracować (wystarczy zamieszać je łyżeczką, by usłyszeć charakterystyczny dźwięk musowania) wlewam je do mąki z solą i mieszałam łyżką. Jeśli zajdzie taka potrzeba dolewam jeszcze nieco letniej wody. Zagniatam ciasto, które można wyrabiać jednak klei się do rąk. Cierpliwie wyrabiam nie podsypując mąką. Cierpliwi po 2 minutach zauważą, że ciasto zaczyna odchodzić od rąk. Wyrabiam ok. 5 minut, następnie gładką kulkę ciasta odkładam do miski, przykrywam wilgotną ściereczkę i odstawiam na 30 minut do wyrośnięcie w ciepłe miejsce.
  
Na wierzch:
4-6 łyżeczek pesto bazyliowego
2-3 łyżki startego parmezanu lub grana padano
2/3 kulki mozzarelli  (ok.80-85g) porwanej w pacach na cząstki
8-10 zielonych szparagów przeciętych pa pół
1 łyżka nasion pinii lub posiekanych migdałów
świeża bazylia
 
Piekarnik rozgrzewam do temperatury 250 stopni C (Jeśli macie kamień rozgrzewacie go oczywiście w piecu). Wyrośnięte ciasto dzielę na dwie części. Pierwszą rozciągam na cienki placek, smaruję połową pesto, posypuję równomiernie połową startego parmezanu i połową mozzarelli, układam połówki szparagów, dociskam delikatnie. Przekładam wprost na kamień do pieczenia lub jeśli nie macie, całość przygotowuję na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Wkładam do rozgrzanego piekarnika i piekę przez 7-9 minut. Przed podaniem posypuję świeżą bazylią i orzeszkami.




sobota, 27 kwietnia 2019

Lemoniada rabarbarowo-truskawkowa


Chociaż dziś już chłodniej, to ostatnie dwa dni były jak najprawdziwsze lato. Upał, krem z filtrem i dzieci biegające do dziewiątej wieczorem po podwórku. W upalne dni lubię gdy pod ręką jest coś chłodnego do picia i najlepiej, żeby było przygotowane w domu.

Lemoniada z rabarbarem i truskawkami idealnie sprawdziła się wczoraj i jednocześnie stała się nową ulubioną mojej córki, więc z pewnością będę robiła ją regularnie. 

Lemoniada z rabarbarem i truskawkami - 8 porcji:
Baza do lemoniady:
200g truskawek (mogą być mrożone)
300g rabarbaru
80g cukru
1l wody

Rabarbar i truskawki myję. Z truskawek usuwam listki i wrzucam owoce do garnka. Rabarbar kroję na 2-3cm kawałki i dodaję do truskawek. Dosypuję cukier, wlewam wodę i doprowadzam do wrzenia. Gotuję odkryte na wolnym ogniu przez 15 minut. Odcedzam przez gęste sito. Płynną i klarowną bazę wlewam do szklanych butelek, studzę, a następnie schładzam w lodówce przez minimum godzinę.

Do zrobienia lemoniady:
8 plasterków cytryny ze skórką (wybierzcie cytrynę niewoskowaną lub wyszorujcie i sparzcie zwykłą)
8 truskawek pokrojonych na ćwiartki
listki świeżej mięty i bazylii
8 kostek lodu
woda gazowana do uzupełnienia

Na jedną porcję wlewam ok. pół szklanki bazy, dodaję plaster cytryny, pokrojoną truskawkę i kostkę lodu. Uzupełniam wodą gazowaną, a na koniec dorzucam kilka listków bazylii i mięty.

Aby udekorować brzegi szklanek cukrem, zanurzam je w soku z cytryny, a później w cukrze.





sobota, 13 kwietnia 2019

Makaron z pesto i szparagami

Gdy tylko wiosną zacznę jeść szparagi, nie potrafię przestać. Są na śniadanie, obiad i kolację. Najczęściej jak tylko się da. 
Czemu? 
Nie wiem, ale podejrzewam że usilnie staram się ich najeść na zapas. 
Z przykrością jednak stwierdzam że to nie działa. Bez względu na to ile zjem ich wiosną, później cały rok tęsknię za nimi. Jako dziecko jadłam głównie białe szparagi. Zielone w zasadzie nie pojawiały się ani na stole, ani też w sklepach. 
Kiedy dorosłam zielone powoli wyparły te białe i w zasadzie nie jadam już innych. 
Może w tym roku to zmienię, gdy tylko sezon szparagowy osiągnie apogeum? Pożyjemy, zobaczymy. Póki co wszystkim amatorom szparagowego szaleństwa zostawiam przepis na prosty i bardzo smaczny makaron z pesto, szparagami i skórką cytrynową.

Makaron z pesto i szparagami - 2 porcje:
160-180g makaronu kokardki
skórka otarta z 1/2 cytryny
6-8 zielonych szparagów
grubo mielony czarny pieprz
świeża bazylia do dekoracji

Odłamuję twarde końcówki szparagów i płuczę je pod bieżącą wodą.
Cytrynę najlepiej niewoskowaną szoruję i parzę wrzątkiem. Ścieram żółtą część skórki.
Makaron gotuję według instrukcji na opakowaniu. na 5 minut przez końcem gotowania dorzucam szparagi. Pod konice gotowania nabieram do szklanki trochę wody z gotowania- ok. 1/4 szklanki. Odcedzam makaron wraz ze szparagami. Szparagi wyjmuję i kroję na połówki wzdłuż i na krótkie odcinki o długości 3-4 cm. 
Makaron i szparagi wrzucam do miski, dodaję pesto oraz skórkę cytrynową i mieszam, gdy jest zbyt gęste i nie chce się rozprowadzić dodaję po łyżce wody z gotowania makaronu i mieszam.

Przed podaniem posypuję świeżo mielonym czarnym pieprzem i bazylią.